Kiedy najbardziej narcystyczny z bandziorów Gotham, Roman Sionis, i jego oddana prawa ręka Zsasz biorą na cel niejaką Cass, w poszukiwania dziewczyny angażuje się całe miasto. Nieprawdopodobny zbieg okoliczności krzyżuje drogi Harley, Łowczyni, Czarnego Kanarka i Renee Montoyi. Cztery diametralnie różniące się kobiety nie mają wyjścia. Muszą współpracować, żeby pokonać Romana.
Redaktor na FDB.pl oraz innych portalach filmowych. Pisze, czyta, ogląda i śpi. Przyłapany, gdy w urzędzie w rubryczce "imię ojca" próbował wpisać Petera Greenawaya.

Ptaki Nocy jest historią o pięknych i silnych kobietach, które tworzą “ligę sprawiedliwych ponad mężczyznami”. 6

Ptaki Nocy rozpoczynają się niczym film Guya Ritchiego z początków jego twórczości. Później łączą w sobie elementy z Johna Wicka oraz fragmenty Deadpoola. Czy całość współgra ze sobą? Jeszcze jak! Najnowszemu widowisku DC daleko do klasycznego kina superbohaterskiego. I bardzo dobrze. Twórcy znajdują swój własny sposób na interpretowanie treści komiksów. Opanowują go niemal do perfekcji.

Ptaki nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn) (2020) - Margot Robbie

Początkowo nie byłem przekonany do Ptaków Nocy (i fantastycznej emancypacji pewnej Harley Quinn. Nie dość, że Legion samobójców, w którym zadebiutowała tytułowa bohaterka, nie należał do grona szczególnie udanych odsłon kina superbohaterskiego, to jeszcze wszelkie materiały marketingowane na pierwszym planie eksponowały właśnie rozszczebiotaną eks Jokera. Czy Harley Quinn jest postacią, którą z chęcią śledziłbym na dużym ekranie. Nie po tym, czego doświadczyłem we wspomnianym filmie Davida Ayera sprzed kilku lat. Z czasem nawet zacząłem się zastanawiać, czy grupa super-dziewczyn z kart komiksów DC w ogóle pojawi się w filmie, czy też całe widowisko zostanie podporządkowane tylko Harley.

Faktycznie, jako-takich Ptaków Nocy nie zobaczymy tutaj zbyt wiele, a przynajmniej główne bohaterki nie będą tak siebie nazywać przez większość trwania seansu. Widowisko stanowi bowiem genezę tytułowego składu. Przyznam jednak, że już dawno nie poczułem się tak pozytywnie zaskoczony w kinie, jak właśnie w trakcie seansu Ptaków Nocy.

Ptaki nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn) (2020) - Margot Robbie

Widowisko rozpoczyna się achronologiczną narracją niczym produkcje ze startu twórczości Guya Ritchiego. Porusza również podobne tematy niczym The Snatch. Przekręt albo Porachunki - przedstawia drobnych cwaniaczków, ojców chrzestnych mafii oraz karkołomną aferę diamentową. Historię opowiada sama Harley Quinn. Możecie sobie zatem wyobrazić kontrolowany chaos każdego z przytoczonych wątków. Subiektywna perspektywa ukazanych zdarzeń pozwala zamknąć w nawiasie niewiarygodność większość ukazanych zdarzeń. Do końca nie wiemy, czy wydarzenia miały miejsce naprawdę, czy też zostały nieco przypudrowane przez glamową wyobraźnię Harley. Ten subiektywny ton tylko czasem bywa zdradliwy, czego dowodem niech będą niefortunne musicalowe majaki emancypującej bohaterki.

Czego tutaj nie ma! Jest rozstanie z Jokerem, masa zbirów z najmroczniejszych zakamarków Gotham City, jeszcze więcej postaci i niedopowiedzeń, które znajdą swoje miejsce w dalszym rozwoju fabuły. Na deser znajdą się również spektakularne eksplozje. Przy nich większość efektów specjalnych z filmów Michaela Baya przypomina sylwestrowe fajerwerki puszczane jeszcze przed północą.

Ptaki nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn) (2020) - Margot Robbie, Ewan McGregor

Przede wszystkim jednak: dużo tutaj "girls power"- siły przyjaźni oraz widocznych, fizycznych predyspozycji bohaterek, za pomocą których Harley, Black Cannary, Huntress, Cassandra Cain oraz Renee Montoya mogą przeciwstawić się brutalnemu światowi mężczyzn. Chociaż każdą z wymienionych kobiet napędza inna motywacja – a one same zostają wyjęte jakby z różnych dekad kina (Montoya – filmy policyjne a’la VHS lat 80., Huntress – “edgy” lata 90.) - wspólne zrozumienie swoich problemów i “kobieca sztama” pozwala im stanąć ramię w ramię przeciwko Czarnej Masce oraz każdemu innemu zbirowi z Gotham City.

Właśnie tytułowa emancypacja gra pierwsze skrzypce w tym karykaturalnym spektaklu przemocy. Cathy Yan wpisuje swój film w ramy #MeToo. Z drugiej strony dekonstruuje strategię toksycznego związku, posługując się przykładem Jokera oraz Harley. Nie oszukujmy się. Bohaterka prowadziła nudne życie przed poznaniem niezrównoważonego klowna. Joker postawił jej życie na głowie i zaprosił do wyjątkowo nielegalnych miejsc. Teraz, kiedy Harley definitywnie postanowiła z nim zerwać, bohaterka musi na nowo zbudować własną tożsamość oraz zrezygnować z benefitów, które niósł jej związek z niebezpiecznym przestępcą. Yan pokazuje, że Harley może funkcjonować jako interesująca, pełnoprawna bohaterka bez partnerstwa z Jokerem. Dużo na tym zyskuje. Reżyserka łamie tym samym stereotyp postaci, której nowy wymiar był może znany czytelnikom komiksów, ale masowym widzom nieszczególnie. Niechaj popkultura zapamięta to na zawsze: Harley nie jest już “połówką” Jokera.

Ptaki nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn) (2020) - Mary Elizabeth Winstead, Margot Robbie, Rosie Perez

Pośród polskich stron internetowych o tematyce filmowej spotkałem wiele negatywnych recenzji Ptaków Nocy. Co ciekawe, wspomniane teksty niemal każdorazowo pisali mężczyźni. Szkoda, że większość z nich nie potrafi dostrzec charyzmy kobiecości, którą niesie za sobą Fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn. To kino w sam raz na współczesne “babskie wieczory” przy lampce wina albo nawet kilku butelkach. Esencją całego widowiska stała się dla mnie scena, w której Harley – podczas prowadzonej bójki - podchodzi do Black Cannary i daje jej gumkę do włosów, by tej walczyło się swobodniej. To cudowny niuans. Mogła go uwiecznić tylko wrażliwa ręka kobiety za kamerą. Wcześniej nie widziałem zresztą widowiska, które aplikowałoby w swoją treść więcej żeńskich motywów. A przecież mówimy o czasach, kiedy damskie postacie coraz częściej grają główne role w kinie akcji. Anna, Czerwona jaskółka, Dziewczyna w sieci pająka czy nawet Atomic Blonde trafią przy Ptakach Nocy prosto do lamusa.

Swoją drogą, w 2020 roku na ekrany kin trafią jeszcze dwa komiksowe widowiska z kobietami w rolach głównych. Ciekawi mnie, czy Wonder Woman 1984 oraz Czarna wdowa poradzą sobie tak dobrze jak Ptaki Nocy.

Ptaki nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn) (2020) - Rosie Perez, Mary Elizabeth Winstead, Margot Robbie, Ella Jay Basco, Jurnee Smollett-Bell

Nie wykluczam jednak kilku potknięć, które przydarzyły się widowisku. Niewiarygodnie i aż nazbyt karykaturalnie wypada główny złoczyńca w filmie. Nie dość, że Ewan McGregor nie wydaje się dobrym angażem na postać Czarnej Maski, to jeszcze ukazana postać jest przeraźliwie płaska. Twórcy kumulują w bohaterze niemal każdy symptom kryzysu męskości. Stawiają również jego orientację seksualną pod dużym znakiem zapytania. Złoczyńca spędza więcej czasu na strojeniu się i wstrzykiwaniu botoksu, niż wszystkie bohaterki w filmie razem wzięte. Do tego jest nieracjonalnym psychopatą. Do bólu komiksowym. Aż nazbyt przerysowanym.

Pośród samoświadomej zabawy z konwencją, która niekiedy przypomina esencję Deadpoola, Ptaki Nocy zaliczają również kilka niewybaczalnych luk fabularnych. Chociaż twórcy na każdym kroku odcinają się od schematów kina superbohaterskiego, to jednak sam finał na mrocznym molo przywołuje na myśl najgorszy etap kształtowania się uniwersum DC, kiedy twórczą kontrolę nad projektem miał jeszcze Zack Snyder. Równie nieuzasadnione jest używanie supermocy przez Black Cannary, które wkrada się pod koniec filmu.

Ptaki nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn) (2020) - Margot Robbie

Odnoszę wrażenie, że Ptaki Nocy są niemalże odcinkiem pilotażowym większej serii, dla której odskocznią na zaistnienie w świadomości masowych odbiorców jest postać Harley Quinn. Widowisko lansuje nowe postacie, nie pogłębia ich zanadto, tak aby kolejne odsłony miały jeszcze pole do popisu. Na szczęście każda bohaterka kradnie serca większością scen, w których się pojawia. Sekwencje konkretnego mordobicia wypadają tutaj wspaniale – choreograf spisał się niemal tak dobrze, jak w Johnie Wicku. To nie jedyny element, który łączy Ptaki Nocy z czołową serią na współczesnym rynku kina akcji. Hordy złoczyńców, najemników oraz ciekawe przestrzenie, pozwalające wykreować wyjątkowo ciekawe sceny krwawych walk z bronią wszelaką w oczywisty sposób kojarzą się z Johnem Wickiem 3.

DC stopniowo dogania Marvela. Zyskuje nad nim przewagę w kontekście czerpania z odmiennych gatunków filmowych. Podczas gdy większość odsłon MCU nie różni się obraną konwencją, tak każdy nowy film DC mówi coś oryginalnego na temat popularnych adaptacji komiksów. Co ciekawe, twórcy wcale nie odcinają się od wcześniejszych odsłon franczyzy. Przyznają się do błędów i pokazują nową jakość. Samoświadomą, wartką oraz pełną celnych gagów.

Ptaki Nocy jest historią o pięknych i silnych kobietach, które tworzą swoistą “ligę sprawiedliwych ponad mężczyznami”. Uderzają z półobrotu w kryzys męskości. Grają na nosie safandułom oraz szowinistom. Przepisują treść komiksów w nowy sposób. Z nadzieją czekam na powrót Ptaków Nocy z ciepłych krajów. Oraz na dopracowanie kilku elementów, które jeszcze nie współgrały z idealnym tonem całego filmu.

1 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie
Komentarze do filmu 3
LakiLou 9

Harley Freakin Quinn <3 No po prostu uwielbiam ten film. Daje masę radości podczas oglądania, sceny akcji zostały zrealizowane świetnie, muzyka idealnie pasuje, postacie są ciekawe no i ta przepiękna stylistyka. Chcę więcej Harley.

pajki_filmaniak 7

Margot Robbie fantastyczna jak zawsze spodziewałem się po filmie czegoś więcej ale może być

Sylvanas 8

Przyjemna komedia, zdecydowanie nie należy brać tego filmu na poważnie. CC B

Proszę czekać…