Men —
Seksistowski, a konkretniej antymęski, antypatriarchalny, tudzież na wskroś feministyczny. Tak określany jest film „Men” Alexa Garlanda. Dla jednych to wada, dla drugich zaleta.
przeczytaj recenzję
Nieskończona burza —
„Infinite Storm” jest co najwyżej poprawnie od strony reżyserskiej i świetnie sfilmowanym obrazem, który budzi w widzu nic więcej ponad obojętność.
przeczytaj recenzję
Podpalaczka —
Gdy Hollywood zabiera się za remake słabego filmu opartego na średniej książce Stephena Kinga i robi to jeszcze gorzej. Przed wami "Podpalaczka".
przeczytaj recenzję
Nieznośny ciężar wielkiego talentu —
Udane kino rozrywkowe z domieszką nostalgii dla fanów Nicolasa Cage’a. Nie spodziewajcie się natomiast filmu, który powali was swoim humorem czy zachwyci oryginalnością i pomysłami.
przeczytaj recenzję
Wszystko wszędzie naraz —
Jeden z najbardziej szalonych, zaskakujących, absurdalnych, oryginalnych i zabawnych filmów ostatnich lat. Żadne słowo czy zdanie, które tutaj napiszę nie odda niezwykłości i szaleństwa tej produkcji.
przeczytaj recenzję
Morbius —
Elementy rodem z horrorów są w "Morbiusie" zwyczajnie w świecie kiepskie i dalekie od atmosfery nawet najbardziej przeciętnych straszaków.
przeczytaj recenzję
Najgorszy człowiek na świecie —
To z pewnością mądre, wnikliwe i ciekawe spojrzenie na ludzi, którzy zadają sobie pytania o przyszłość; o to, czego szukają w życiu, czym chcą się zajmować, którą drogą podążać.
przeczytaj recenzję
Projekt Adam —
"Projekt Adam" jawi się jako rzecz bardziej hermetyczna. Ale względem swojej grupy docelowej jest to całkiem udana propozycja na zbliżające się wiosenne popołudnia.
przeczytaj recenzję