Trzy tysiące ponumerowanych kawałków - tyle ma dom romskiej rodziny, który zostaje kupiony po to, aby trafić na scenę berlińskiego teatru.
przeczytaj recenzję
Reżyser Loev w całości oddaje swój film tytułowej bohaterce. Kamera wręcz boi się spuścić ją z oczu. Nic dziwnego, to w niej spotykają się różne Indie.
przeczytaj recenzję
Potencjał leżący w tej produkcji został zmarnowany na niezbyt ciekawy wykład popularyzatorski. Wiedza o chorobie Alzheimera jest oczywiście potrzebna, ale nie musi się wylewać z wielkiego ekranu.
przeczytaj recenzję
"Styczeń" to próba odczarowania kina historycznego, wyrwania go z chciwych rąk narodowych narracji, karmiących się wielkością i cierpieniem.
przeczytaj recenzję
Słoń najlepszy jest w tych momentach, w których zrzuca balast nadmiarowych znaczeń i wymyślnych reżyserskich koncepcji. To naiwny romans i to naiwnością pojawiającej się w nim piosenki Anny Jantar.
przeczytaj recenzję
Śmiech wymierzony w obcych, przede wszystkim w miliarderów pławiących się w zbytku, nie jest w żaden sposób autorefleksyjny. Przez to rewolucyjny wymiar W trójkącie zostaje całkowicie zaprzepaszczony.
przeczytaj recenzję
W bohaterów najnowszego filmu Lukasa Dhonta dojrzewanie uderzy mocniej niż w typowych nastolatków, ponieważ mają dużo więcej do stracenia – wyjątkowo czystą relację.
przeczytaj recenzję
Dhont stawia kamerę bardzo blisko swoich bohaterów. Bo emocje w tej historii wyrażają najmniej słowa, a najbardziej gesty, spojrzenia, mimika twarzy chłopców.
przeczytaj recenzję
Agnieszka Smoczyńska konsekwentnie podąża własną artystyczną ścieżką, nie oglądając się na oczekiwania i wymogi publiczności, szybko wypracowując charakterystyczny autorski styl.
przeczytaj recenzję