Esensja

źrodło
Recenzje 3204
Dinozaur
Wątek jest prosty jak budowa cepa, i raczej mało w nim niespodzianek, natomiast to, co jest genialne, to - jak zwykle u Disneya - animacja. przeczytaj recenzję
Leszek Karlik
Shaft
Zabrakło "Shaftowi" ikry, nowatorskiego podejścia do filmowego rzemiosła, które było udziałem oryginału. I nie mam tu na myśli samego bohatera głównego, bo z tym faktycznie niewiele dałoby się zrobić. przeczytaj recenzję
Artur Długosz
Człowiek widmo
Ostrzegam, że zamierzam bez skrupułów odnosić się do najlepszych i najgorszych scen filmu, nie ukrywając fabuły – uważam, że film jest przewidywalny jak dzień po nocy i nikomu zabawy nie zepsuję. przeczytaj recenzję
X-Men
Bardzo polecam ten film jako dobrą i przemyślaną rozrywkę. Nie jest to zwalający z nóg materiał do refleksji i wzruszeń, ale nie jest to również bezsensowna rypanka typu „mamy efekty, zróbmy film”. przeczytaj recenzję
Eryk Remiezowicz
eXistenZ
Najtrafniejsze określenie dla tego dzieła to – dziwne. Uważam, że warto je obejrzeć, ale nie ze względu na efekty specjalne, czy szybką akcję. przeczytaj recenzję
Titan – Nowa Ziemia
Efektownie wyrysowane bryły statków, połączone ze wspaniałą animacją walk w kosmosie przewyższają wszystko, co zdarzyło mi się widzieć. Uczta dla oka, powiadam. przeczytaj recenzję
Eryk Remiezowicz
Pitch Black
Planeta, na której są rozbitkowie, należy do układu trzech słońc, z których jedno jest błękitne. Twórcy filmu wykorzystali ten efekt do maksimum, zalewając krajobraz i ludzi białym, palącym światłem. przeczytaj recenzję
Eryk Remiezowicz
Częstotliwość
Zastanawiam się, po co kręcone są takie filmy. Marnuje się tam kupa niezłego aktorstwa, pieniądze, czas - a jedynym rezultatem jest wnerwiony, obrażony widz wychodzący z kina. przeczytaj recenzję
Folwark zwierzęcy
Pozostając przy zdaniu, że technicznie nie da się uchybień "Folwarkowi zwierzęcemu" zarzucić - przyznam, że jest mało interesujący. Nie ma niczego, co widza choć trochę oczytanego może zaskoczyć. przeczytaj recenzję
Księżniczka Mononoke
Ach, jakaż szkoda, że Kurosawa nie nakręcił żadnej anime... Zupełnie inaczej patrzono by wówczas na japoński film rysunkowy, zapewne traktowano by go poważniej - przynajmniej filmy kinowe. przeczytaj recenzję

Proszę czekać…