Dużo nie da się o tym filmie powiedzieć. Ot, dwugodzinne bieganie, strzelanie i bijatyki. Ale jest śmiesznie, rozrywkowo, ładnie (zwłaszcza marsz Chon Wanga przez góry) i odprężająco.
przeczytaj recenzję
W filmie LaBute′a złudzeniami kierują się wszyscy. Jedynym, co odróżnia poszczególnych bohaterów, jest stopień, do którego zdają sobie z tego sprawę.
przeczytaj recenzję
Nie idźcie na ten film, jeżeli podobał się wam „Czerwony Mars” Kima Stanleya Robinsona. Nie idźcie na niego również, jeżeli nie podobała się wam ta książka. W ogóle na niego nie idźcie.
przeczytaj recenzję
"Grinch" to jedna z tych perełek, które warto wyławiać z pulpy nijakich i głupich filmów, jakie królują w polskich kinach. Film bowiem jest sympatyczny, sprawnie zrobiony, i najważniejsze: dowcipny.
przeczytaj recenzję
W wersji, w jakiej film istnieje obecnie, można go najwyżej uznać za kolejną zapchajdziurę dla dwóch godzin wolnego czasu. Szczerze mówiąc, niewartą tych dwóch cennych godzin.
przeczytaj recenzję
"Aniołki Charliego" to z dużym rozmachem zrealizowany, pełen akcji film. Do tego jest wyśmienicie stylizowany na lata siedemdziesiąte, w których triumfy święcił serial.
przeczytaj recenzję
„Beowulf – pogromca ciemności” to klasyczny Dobry Zły Film, nie dorównujący wprawdzie kiczowatą fatalnością kultowemu "Plan 9 from Outer Space", ale na swój sposób zabawny.
przeczytaj recenzję
Reżyser nigdy nie zdołała zmyć z siebie piętna "Triumfu woli", który ponad 65 lat po premierze pozostaje najważniejszym powodem, dla którego Riefenstahl podziwiają i piętnują kolejne pokolenia widzów.
przeczytaj recenzję
„Przekręt” jest jedną z najciekawszych i najzabawniejszych komedii tego roku – na pewno warto ten film obejrzeć. Nie polecam go ludziom nielubiącym czarnego humoru (innego w „Przekręcie” nie ma).
przeczytaj recenzję