Kryjówka —
Safe House to naprawdę kawał dobrej roboty i jeden z lepszych filmów sensacyjnych, jakie dane mi było oglądać w tamtym okresie, kiedy na ekranach popularność próbowała jeszcze zdobyć słabiutka Ścigana i polany komediowym sosem A więc wojna.
przeczytaj recenzję
Niedoparki —
Całość sprawia wrażenie, jakby scenarzystom starczyło pomysłu jedynie na wstęp i zakończenie, które w dodatku napisali w 5 minut, a następnych kilka lat zastanawiali się, co umieścić w środku filmu, zmieniając co jakiś czas koncepcję na ogólny charakter tej bajki.
przeczytaj recenzję
Księga miłości —
Bawiłem się przy Księdze miłości bardzo dobrze. Jestem w stanie polecić ten film każdemu, kogo interesują tego typu obyczajowe opowieści - bez przysłowiowych wybuchów i pościgów.
przeczytaj recenzję
Monstrum —
Jest to film co najmniej słaby, z tragiczną grą aktorską, płytkimi postaciami i - przede wszystkim - kompletnym bezsensem całej opowieści. Jeśli nie macie skłonności masochistycznych, nie sięgajcie po tę produkcję.
przeczytaj recenzję
Moje wakacje z Rudym —
To kolejny familijny średniak, który może posłużyć jako pretekst do rodzinnego wyjścia do kina, ale nie wniesie do waszego życia zbyt wiele i raczej nie będziecie tęsknić za bohaterami.
przeczytaj recenzję
Zaginione miasto Z —
Klimat awanturniczej przygody, jednej z takich, w których powodzenie nikt nie wierzy, krnąbrny bohater, dzikie plemiona oraz wspaniałe widoki amazońskiej puszczy.
przeczytaj recenzję
Baba Jaga —
Nawet nie wiecie, jakie to dla mnie bolesne przeżycie, wracać myślami do tego, co zobaczyłem. I to wcale nie dlatego, że było tak strasznie. Znaczy, było, ale w tym złym sensie.
przeczytaj recenzję