Królewicz Olch —
Warto myśleć o tym filmie jako metaforze zrzucania skóry, opowieści o rytuałach przejścia oraz uświadamianiu sobie, że nawet jeśli nasza głowa zakleszczyła się między światami, to nigdy nie będziemy w jego centrum.
przeczytaj recenzję
Frantz —
Frantz to stylistycznie nowe terytorium, ale fabularnie to ciągle te same wątki: przeplatające się ze sobą fikcja i prawda, gra pozorów między postaciami, wyzwalająca i wyzywająca siła artystycznej kreacji, pulsujące pomiędzy bohaterami seksualne napięcie.
przeczytaj recenzję
Mała Wielka Stopa —
Naprawdę przyzwoity film animowany, który zapewni radochę nie tylko najmłodszym, ale i nieco starszym odbiorcom. Należy przymknąć oko na pewne mankamenty i nie spodziewać się spektakularnych zwrotów akcji... i będzie dobrze!
przeczytaj recenzję
Między nami kosmos —
Zbyt duży nacisk położono na utrzymanie nieustannej akcji, przez co może i widz się nie nudzi, ale brak w tym wszystkim logiki.
przeczytaj recenzję
Wilde Maus —
Hader chciał stworzyć przypowieść o współczesnym, zagubionym w świecie internetu i dominacji kobiet inteligencie w średnim wieku. Udało mu się to połowicznie, bo poza kilkoma ciekawymi obserwacjami, twórca popada w schematy i niepotrzebną parodię.
przeczytaj recenzję
W imię prawdy —
Wydaje się, że W imię prawdy to właśnie szablonowość wyreżyserowanego przez Courtney Hunt filmu w największym stopniu zaważa na jego obojętnym odbiorze.
przeczytaj recenzję
Atomic Blonde —
Zarzuty można mieć jeszcze do niewielkiej arytmii tego filmu. Zaczyna się bardzo mocno, jednak tempo po mniej więcej pół godzinie dość mocno siada, podnosząc nam ciśnienie krótkimi fragmentami.
przeczytaj recenzję
Aż do kości —
W ogólnym rozrachunku film oglądało się przyjemnie, choć początek może niektórych zniechęcić. Jednak warto wytrzymać do końca.
przeczytaj recenzję
Alibi.com —
Twórcy w idealny sposób połączyli humor z napiętą akcją czy z moralistyczną stroną produkcji. Oby więcej takich komedii!
przeczytaj recenzję