Mimo banalnej historii, przekłada się to na seans niezwykle satysfakcjonujący, który powinien zadowolić fanów franczyzy, zwłaszcza tych czekających na powiew świeżości i potężne pokłady nostalgii.
przeczytaj recenzję
To nieśmieszna, pozbawiona scenopisarskiego kręgosłupa opowiastka, którą można sobie ewentualnie (ale bardzo ewentualnie) włączyć na jakąś imprezę domową, żeby coś sobie leciało w tle.
przeczytaj recenzję
Pierwszy odcinek jest bardzo obiecujący. Wydaje się bowiem uwalniać potencjał historii Westeros w sposób bardziej przejrzysty i skondensowany, niż robiła to "Gra o tron".
przeczytaj recenzję
Co by nie mówić, ten start nie jest zły. Prosty origin story, który wpisuje się w format seriali Marvel Studios takich jak "Ms. Marvel" czy "Moon Knight".
przeczytaj recenzję
Obawy o nużącą projekcję w Wulkanie miłości rozwiewają już pierwsze zdjęcia. Pulsujące od barw, filmowane wprost z krawędzi dymiącego wulkanu przywodzą na myśl sceny rodem z kina science-fiction.
przeczytaj recenzję
W czwartym sezonie „Westworld” mogliśmy oglądać sporo nowych wątków i niektóre z nich były bardzo pomysłowe. Najbardziej do gustu przypadł mi wątek Caleba, który chciał spokojnie żyć ze swoją rodziną.
przeczytaj recenzję
Jego rezultatem ma być pozostawienie w widzu pytań i otworzenie dyskusji na niewygodny temat. To jedna z niewielu rzeczy, która się Wasilewskiemu faktycznie udaje.
przeczytaj recenzję
Świetna adaptacja, która materiał źródłowy traktuje z dużym poszanowaniem. Twórcy doskonale zrozumieli, co w pierwowzorze było najważniejsze i dostarczyli nam niezwykle dopracowaną wizję serialową.
przeczytaj recenzję