Można rzecz – jak kopiować to od najlepszych. Jak gonić, to za gwiazdami. Idee szczytne, wzorce znakomite. Niestety również jak boleśnie spadać, to z wysokiego konia.
przeczytaj recenzję
Dla głównych aktorów udział w tych filmach oznacza wpadnięcie nie tylko do szufladki z samymi tytułami filmu i imionami bohaterów, ale też ze słabą grą aktorską.
przeczytaj recenzję
Mimo banalnej historii, przekłada się to na seans niezwykle satysfakcjonujący, który powinien zadowolić fanów franczyzy, zwłaszcza tych czekających na powiew świeżości i potężne pokłady nostalgii.
przeczytaj recenzję
To nieśmieszna, pozbawiona scenopisarskiego kręgosłupa opowiastka, którą można sobie ewentualnie (ale bardzo ewentualnie) włączyć na jakąś imprezę domową, żeby coś sobie leciało w tle.
przeczytaj recenzję
Pierwszy odcinek jest bardzo obiecujący. Wydaje się bowiem uwalniać potencjał historii Westeros w sposób bardziej przejrzysty i skondensowany, niż robiła to "Gra o tron".
przeczytaj recenzję
Co by nie mówić, ten start nie jest zły. Prosty origin story, który wpisuje się w format seriali Marvel Studios takich jak "Ms. Marvel" czy "Moon Knight".
przeczytaj recenzję
Obawy o nużącą projekcję w Wulkanie miłości rozwiewają już pierwsze zdjęcia. Pulsujące od barw, filmowane wprost z krawędzi dymiącego wulkanu przywodzą na myśl sceny rodem z kina science-fiction.
przeczytaj recenzję