Licorice Pizza —
Nie ma co na jego temat rozpisywać się dużo więcej. Licorice Pizza to taki film, który najlepiej obroni się sam, podczas seansu na sali kinowej.
przeczytaj recenzję
Giń, 2020! —
Giń 2020 to jedna z moich ulubionych produkcji ubiegłego roku, lecz czy Giń 2021 poradzi sobie równie dobrze jak pierwsza część?
przeczytaj recenzję
Koło czasu —
„Koło czasu” można uznać za opowieść na wpół udaną. Jako całość jest w tym świecie potencjał, niestety twórcy nie wiedzą, w jaki sposób po niego w pełnym zakresie sięgnąć.
przeczytaj recenzję
Emily w Paryżu —
Serial, jest lekki, niewymagający, dające odczucie gulity pleasure, do którego nawet nie powinno się angażować szarych komórek.
przeczytaj recenzję
Księga Boby Fetta —
Fabuła premierowego epizodu skacze pomiędzy wątkami, ale ma to swoje ramy i zasady. Nie ma problemu z połączeniem faktów.
przeczytaj recenzję
Lamb —
Horror folk – tudzież jego mniej bądź bardziej ekstremalne wariacje – lubi ostatnimi czasy myszkować po okolicach kina nieco bliższego salonom, choć wciąż trzymając się pewnej niszy.
przeczytaj recenzję
Odkupienie —
To niebanalne, kameralne widowisko z wybornym aktorstwem i zarazem absolutna czołówka produkcji, które pojawiły się w ostatnim kwartale 2021 roku.
przeczytaj recenzję
Hawkeye —
Hawkeye wśród poprzednich seriali MCU wypada naprawdę, ale to naprawdę dobrze. Mamy praktycznie wszystko, co potrzeba do sukcesu. Od barwnych postaci, po świetne zwroty akcji i ciekawych antagonistów.
przeczytaj recenzję
Matrix Zmartwychwstania —
Matrix Zmartwychwstania to zdecydowanie film, na który warto się wybrać do kina, a tym bardziej jeżeli jesteście fanami tej franczyzy.
przeczytaj recenzję