Mandibules —
Opowieść o przyjaźni i zgrywa z opowieści o przyjaźni. Jest absurdalny, szalenie zabawny i dziwny. Może wywoływać silną reakcję „co ja właściwie oglądam”. Radzę z tym nie walczyć.
przeczytaj recenzję
The Expanse —
Tak jak zapowiadano, The Expanse wchodzi w fazę regularnej wojny. Koniec udawania, ukrywania się za podwójną gardą i zwiadów pod przykrywką.
przeczytaj recenzję
King Richard: Zwycięska rodzina —
Mógłby być krótszy i trochę mniej przychylny w kierunku głównej postaci, ale to wciąż bardzo dobry dramat sportowy, który opowiada zdecydowanie więcej niż o samym sporcie i zawodnikach.
przeczytaj recenzję
Nie patrz w górę —
Pewnie niektórzy powiedzą, że to trwający zdecydowanie zbyt długo skecz SNL, który nie wnika głębiej w problemy trawiące współczesność. Ja jednak bawiłem się dobrze.
przeczytaj recenzję
I tak po prostu... —
I tak po prostu to zupełnie nowa historia budząca inne odczucia niż pierwowzór, a przede wszystkim, zmieszanie.
przeczytaj recenzję
To była ręka Boga —
To wciąż film jednego z najkreatywniejszych obecnych twórców wielkiego ekranu, który zbudował sobie własną niszę, gdzie jest absolutnym panem i władcą.
przeczytaj recenzję
Wieczny singiel —
Mimo swojej prostej formy, przewidywalności i typowym dla komedii romantycznych schematom „Wieczny Singiel” cieszy i oko, i duszę.
przeczytaj recenzję
Przybysze —
Serial spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem fanów. Po bardzo emocjonującym i niespodziewanym finale, fani musieli czekać aż 2 lata na drugi sezon.
przeczytaj recenzję