Dawid i Elfy —
Przyjemny film, który jako produkcja typowo familijna sprawdza się naprawdę dobrze. Nie jest to nic spektakularnego, ale zdecydowanie pozytywnie zaskakuje.
przeczytaj recenzję
Psie pazury —
Dobrze nakręcona produkcja z nastrojową muzyką i trzymającym w ryzach całość Cumberbatchem, a w hipnotyzującym tempie można się zatracić bez reszty. Idealnie na końcówkę tygodnia.
przeczytaj recenzję
Świnia —
Poważny dramat, który trochę nadużywa pastiszowej konwencji. Trzeba jednak przyznać, że składa się ze starannie dobranych elementów.
przeczytaj recenzję
Stillwater —
To dramat o klasycznej strukturze, bez udziwnień i eksperymentów. Niesie za sobą jednak ogromny ładunek emocjonalny oraz mocną historię.
przeczytaj recenzję
Nasze magiczne Encanto —
Encanto to opowieść o poczuciu obowiązku spełniania oczekiwań rodziny i o tym, jak wykluczenie niszczy wspólnotę. To też trochę opowieść o tym, że każdy jest wyjątkowy.
przeczytaj recenzję
Poobijana —
Mimo przewidywalności fabuły, jaką prezentuje „Poobijana”, bawiłem się naprawdę dobrze i mogę ją szczerze polecić na jakiś wolny wieczór w domu.
przeczytaj recenzję
Chłopiec zwany Gwiazdką —
Z jednej strony jest przeuroczą, klimatycznie baśniową opowieścią, która wizualnie przyciąga uwagę, ale z drugiej sprawia wrażenie, jakby czegoś w niej brakowało.
przeczytaj recenzję