Przed premierą kusił efektowny trailer, obsada aktorska, reżyserska i pomysł oparty na powieści. Finalnie wyszła jedna z najmniej ciekawych filmowych produkcji SF 2020 roku.
przeczytaj recenzję
Trzecia część trylogii nie zmienia się nagle w ambitne kino. To nadal płytka (delikatnie mówiąc) rozrywka i kino bardzo niskiej klasy, zwłaszcza jeżeli chodzi o aspekt fabularno-aktorski.
przeczytaj recenzję
Mark Toia stworzył film, który potrafi zaangażować, utrzymać widza w napięciu i dostarczyć rozrywki. Mamy do czynienia z tanim, lecz całkiem dobrze zrobionym filmem przez osoby z pasją.
przeczytaj recenzję
Sam koncept filmu wyglądał ciekawie. Niestety potencjał został niewykorzystany i roztrwoniony, a tematyka potraktowana bardzo powierzchownie i naiwnie.
przeczytaj recenzję
Jest eleganckim i przemyślanym połączeniem kina postapo z elementami romansu, zapodanym w kameralnej i stonowanej formie. Cieszy spójność fabularna i konsekwencja twórców w dążeniu do celu.
przeczytaj recenzję
Kto nie jest miłośnikiem S-F może się na „Sunshine” zanudzić i nie zrozumieć go do końca. Osobiście jednak jestem wręcz zafascynowany.
przeczytaj recenzję
To produkcja skrojona głównie na młodego widza, który w danym momencie nie szuka głębokiego przesłania i historii trzymającej się kupy, lecz lekkostrawnego i nieangażującego filmu na wieczór.
przeczytaj recenzję