3000 metrów nad ziemią —
Ostatecznie film Gibsona jest generyczny, wygląda na bardzo tani, ma wyłącznie solidne podstawy, leci na absolutnym minimum i ciągnie go za uszy charyzma Grace'a, Dockery i Wahlberga.
przeczytaj recenzję
Księga Clarence'a —
Jeżeli kwestionowana warstwa religijna sama w sobie nie jest dla Was wystarczającą zachętą do obejrzenia tego filmu, to pomyślcie o często przedstawionym konflikcie społecznym.
przeczytaj recenzję
Thunderbolts* —
Twórcy udowadniają, że nie każdy film o herosach musi być fabularną częścią większej układanki, a stawką w historii nie musi być ratowanie całej planety przed kosmicznym najeźdźcą.
przeczytaj recenzję
Until Dawn —
Pomysł pętli czasu i istot z różnych gatunków horroru w roli zabójców miał potencjał, ale absolutnie nie został wykorzystany. Wyszło kiepsko.
przeczytaj recenzję
Wilkołaki —
Film uroczo nieudolny w każdym możliwym aspekcie – od aktorstwa, po realizację scen akcji, dialogi oraz praktyczne efekty specjalne. Dużo rzeczy jest pokracznych, nieudanych.
przeczytaj recenzję
Chaos —
Film dostarcza wrażeń zgodnych z oczekiwaniami. Kino akcji nie musi nas skłaniać do głębokich przemyśleń ani serwować wielkich twistów. Ma dać rozrywkę.
przeczytaj recenzję
Księgowy 2 —
Najlepsze sceny w „Księgowym 2” wcale nie dotyczą akcji. Moim zdaniem na uwagę szczególnie zasługuje rozmowa braci na dachu kampera.
przeczytaj recenzję
Ty: Sezon 5 —
Jest to mocny i skłaniający do myślenia thriller psychologiczny, który warto dokończyć – nawet jeśli tak jak ja czuliście niedosyt przy poprzednich sezonach.
przeczytaj recenzję
F*** Marry Kill —
"F*** Marry Kill" jest filmem sprofilowanym pod gusta osób korzystających z aplikacji randkowych lub uwielbiających podcasty kryminalne.
przeczytaj recenzję