Dwie siostry —
Nic mocno tutaj nie porusza, a fabularne absurdy nie są do zaakceptowania ani nie można na nie przymknąć oka. Nie pozwala to powiedzieć: To było dobre, warto.
przeczytaj recenzję
Rzeczy niezbędne —
To jeden z najlepszym filmów, jakie widziałam w ciągu ostatnich lat. Wszystko jest idealnie wyważone oraz przedstawione, a my w końcu zaczynamy uczyć się rozmawiać o tak trudnych rzeczach.
przeczytaj recenzję
Lany Poniedziałek —
Niezłe kino – z pomysłem i dobrymi kreacjami aktorek. Być może nie porywa jakoś mocno, ale nie ma w tym niczego złego.
przeczytaj recenzję
Pod wulkanem —
Na pewno nie jest źle, bo jakość realizacyjna wyróżnia się wysokim poziomem, ale pod kątem emocjonalnym i fabularnym film nie spełnił moich oczekiwań.
przeczytaj recenzję
Idź pod prąd —
Produkcja nie zostanie zalana przez deszcz nagród, ale to solidnie zrealizowany film o KSU i punk rocku. To czasem wystarczy.
przeczytaj recenzję
Simona Kossak —
To nieciekawa historia, która nie porywa i o której zapomni się od razu po seansie. Na uwagę zasługuje natomiast solidna realizacja i dobra kreacja aktorska Sandry Drzymalskiej.
przeczytaj recenzję
Kulej. Dwie strony medalu —
To produkcja inspirująca, mająca dużo werwy i energii, poruszająca emocje w najmniej oczekiwany sposób, a czasem nawet zabawna. Dla takich tytułów warto chodzić do kina!
przeczytaj recenzję