„Perfect Days” jest dowodem na nieskończoną wszechstronność niemieckiego reżysera, doskonale zdającego się rozumieć poetykę japońskiego kina.
przeczytaj recenzję
Pamiętając nieznośną paradę pokraczności i schematyczności jaką była afrykańska selekcja tegorocznego Berlinale, „Augure” jawi się wręcz jak klejnot.
przeczytaj recenzję
Doświadczanie piękna w „Pieśniach ziemi” przepełnia dreszcz grozy oraz rodzaj trudnego do nazwania przekonania, że to, co próbujemy doraźnie złapać, niedługo obróci się wniwecz.
przeczytaj recenzję
Reżyserka w swojej narracji jest bezkompromisowa jak jej bohaterka. Nie szuka poklasku widza, nie odklepuje biografii, skupiając się na przyjemnej dla oka formie.
przeczytaj recenzję
Debiutujący twórca kreśli w Insallah a Boy niejednoznaczną moralnie łamigłówkę będącą z jednej strony głosem przeciwko dyskryminacji kobiet, a z drugiej pytaniem o rolę moralności wobec litery prawa.
przeczytaj recenzję
„In Our Day” to niewątpliwie produkcja tylko i wyłącznie dla fanów koreańskiego Rohmera. Artysta gra tu symboliką znaną z jego poprzednich filmów.
przeczytaj recenzję
W „On the Edge” na tytułowej krawędzi znajdują się wszyscy: pacjenci wyniszczeni realiami współczesnego świata, lekarze zmuszeni podporządkowywać całe życie pracy, czy w końcu paryski Szpital Beaujon.
przeczytaj recenzję
„Części intymne” mierzą się z toksyczną męskością w przemyśle filmowym, wynikającymi z niej nadużyciami i zmową milczenia umacniającą pozycję tych, którzy mają władzę.
przeczytaj recenzję
Oglądanie „The Occupied City” można przerwać w każdej chwili, a wracając po godzinie, nie sposób poczuć, że cokolwiek się straciło.
przeczytaj recenzję