Chopin, Chopin! —
Pisanie o „Chopin! Chopin!” jest niezwykle trudne, gdyż w tych wyjałowionych z jakiejkolwiek formy jasełkach brak nie tylko treści i ducha, ale także wszelkiej filmowości oraz kreatywności.
przeczytaj recenzję
Augure —
Pamiętając nieznośną paradę pokraczności i schematyczności jaką była afrykańska selekcja tegorocznego Berlinale, „Augure” jawi się wręcz jak klejnot.
przeczytaj recenzję
Bogu dzięki, chłopiec —
Debiutujący twórca kreśli w Insallah a Boy niejednoznaczną moralnie łamigłówkę będącą z jednej strony głosem przeciwko dyskryminacji kobiet, a z drugiej pytaniem o rolę moralności wobec litery prawa.
przeczytaj recenzję
Uriui haru —
„In Our Day” to niewątpliwie produkcja tylko i wyłącznie dla fanów koreańskiego Rohmera. Artysta gra tu symboliką znaną z jego poprzednich filmów.
przeczytaj recenzję