"Odwilż" przypomina trochę ucznia, który podpatrzył i przepisał swoją pracę domową od kolegów — niestety zrobił to bardzo niechlujnie. Oprócz ładnych ujęć Szczecina i mrocznej atmosfery skandynawskich kryminałów, nie ma nic ciekawego do zaoferowania.
przeczytaj recenzję