„Gęsia skórka” to idealne lekkie kino na niedzielny seans. Wartka akcja, mnóstwo ciekawych postaci i do tego złe charaktery, które widz może znać z książek.
przeczytaj recenzję
„Klucz do wieczności” to lekkie kino rozrywkowe. Jeśli nie spodziewacie się niczego ponad to, na pewno umili Wam któryś z weekendowych wieczorów.
przeczytaj recenzję
W fabule pojawiają się ciekawe momenty, nieprzewidywalne zwroty akcji, nawet można powiedzieć, że jest suspens. Co z tego, jeśli zakończenie jest przerysowane i do bólu dopowiedziane.
przeczytaj recenzję
„Umrika” to interesująca, barwna, pełna ciepła opowieść, która ma swój rytm. Obraz Indii lat osiemdziesiątych jest bardzo plastyczny.
przeczytaj recenzję
„Co ty wiesz o swoim dziadku” to cięższa z komedii, ale jeżeli wam to nie przeszkadza, możecie śmiało obejrzeć tę produkcję. Zwłaszcza dla duetu De Niro/Efron, bo sama historia jest przewidywalna.
przeczytaj recenzję
„Koko smoko” to średnia produkcja, zdecydowanie skierowana do najmłodszego odbiorcy, dla którego ważniejsze są barwne postacie, a nie jakość animacji, czy poziom dowcipu.
przeczytaj recenzję
Nie wiem, co jest takiego w filmie „Zjawa”, co wzbudziło zachwyt krytyków. Całość filmu jest utrzymana w równym tempie, ale widać w tym zabiegi mające na celu spowolnienie fabuły do granic możliwości.
przeczytaj recenzję
„Marnie. Przyjaciółka ze snów” to dojrzałe, bardzo emocjonalne kino. I mimo że niedocenione przez rynek rodzimy („Marnie...” zarobiła skromne 40 mln dolarów) to zdecydowanie warte obejrzenia.
przeczytaj recenzję