Duży zeszyt —
Mimo elementów baśniowości w „Dużym zeszycie” daleko mu do urzekającej historii dla dzieci. Mroczny to najlepsze określenie tegorocznego węgierskiego kandydata do Oscara.
przeczytaj recenzję
Zaginiona dziewczyna —
Brawurowo skonstruowana fabuła, świetna obsada i konkretny montaż sprawiły, że jest to dzieło, które można polecić z czystym sumieniem.
przeczytaj recenzję
Mój kuzyn Zoran —
Schemat fabuły przerabiany na wszystkich frontach, ale kiedy wrzucimy go we włoskie realia – wyróżnia się w zjechanej szufladzie. Wszystko jest podane w bardzo lekkiej, zabawnej oprawie.
przeczytaj recenzję
Snowpiercer: Arka przyszłości —
Problemem „Snowpiercera” jest mało intrygujący, pozbawiony napięcia scenariusz, który pomimo kilku zwrotów akcji nie dostarcza widzom odpowiednich emocji oraz empatii.
przeczytaj recenzję
Transcendencja —
Reżyser potrafi zarówno zachwycać wirtuozerią, jak i zaskakiwać widowiskowymi efektami specjalnymi, które w przeciwieństwie do filmowych nawyków jego mistrza, nie przysłaniają linii fabularnej filmu.
przeczytaj recenzję
Klub Jimmy'ego —
Polskiemu widzowi, który ma słabość do swojskich bohaterów ostatnie dzieło Kena Loacha powinno przypaść do gustu. Momentalnie odnajdziemy sympatię dla bohaterów „Klubu Jimmy’ego”.
przeczytaj recenzję
20 000 dni na Ziemi —
Wiele scen jest ukazane w sposób, co do których nie mamy stuprocentowej pewności czy są prawdziwe, czy zainicjowane na potrzeby filmu, jak chociażby pojawiające się niczym zjawy postaci...
przeczytaj recenzję