Reżyser potrafi zarówno zachwycać wirtuozerią, jak i zaskakiwać widowiskowymi efektami specjalnymi, które w przeciwieństwie do filmowych nawyków jego mistrza, nie przysłaniają linii fabularnej filmu.
przeczytaj recenzję
Polskiemu widzowi, który ma słabość do swojskich bohaterów ostatnie dzieło Kena Loacha powinno przypaść do gustu. Momentalnie odnajdziemy sympatię dla bohaterów „Klubu Jimmy’ego”.
przeczytaj recenzję
Wiele scen jest ukazane w sposób, co do których nie mamy stuprocentowej pewności czy są prawdziwe, czy zainicjowane na potrzeby filmu, jak chociażby pojawiające się niczym zjawy postaci...
przeczytaj recenzję
Jeżeli "Gość" Adama Wingarda przejdzie do klasyki gatunku, co wielu mu wróży, to w jakiś dziwny sposób będę w stanie to zrozumieć, jednak osobiście pewnie nigdy się do niego nie przekonam.
przeczytaj recenzję
Choć „Kamienie na szaniec” nie ustrzegają się błędów (patetyczne dialogi, słabe tempo akcji, nierówne aktorstwo) to próbę przeinterpretowania już klasycznego tekstu Kamińskiego można uznać za udaną.
przeczytaj recenzję
„Droga do zapomnienia” to przede wszystkim historia człowieka, który próbuje rozprawić się ze swoimi demonami z przeszłości. Próba postawienia się w sytuacji głównego bohatera to walka z wiatrakami.
przeczytaj recenzję
Na szczególną pochwałę zasługują aktorzy. Mark Wahlberg, Taylor Kitsch, Emile Hirsh oraz Ben Foster bardzo dobrze odegrali powierzone im role. Między panami dało się odczuć targające nimi emocje.
przeczytaj recenzję
„Joe” jest tym typem filmów, które uwielbiam. Prości ludzie, proste problemy, ale proste w sposób nam bliski. Cóż z tego, że akcja dzieje się w Stanach?
przeczytaj recenzję