Gra Endera —
To co jest sercem tego filmu znajduje się w jego zakończeniu, którego odkrycie i interpretację, pozostawiam Wam w pełnym zakresie.
przeczytaj recenzję
Stażyści —
„Stażyści” pomimo kilku niezłych żartów nie rozbawią Cię do łez. To raczej komedia z przesłaniem o trudnych i ważnych wyborach w naszym życiu.
przeczytaj recenzję
Ostatnie dni na Marsie —
„The Last Day On Mars” przeszedł przez kina bez żadnego śladu. Na Polski grunt nie trafił w ogóle, a szkoda. Jeśli ktoś oglądał film „Apollo 18” i mu się spodobał, powinien polubić i tę produkcję.
przeczytaj recenzję
Istnienie —
„Istnienie” to raczej nie horror, przy którym będzie nam towarzyszyć gęsia skórka, jednak nie można odmówić mu klimatu, którego tak często brakuje w horrorach nowej generacji.
przeczytaj recenzję
Imagine —
Film w reżyserii Andrzeja Jakimowskiego zasługuje na uwagę, bo jest to film, który przenosi nas do zupełnie innego świata, tak różnego od tego, w którym się znajdujemy.
przeczytaj recenzję
Sid i Nancy —
„Sid i Nancy” to pozycja obowiązkowa dla każdego fana punka i Sex Pistols. A co najważniejsze, film pozostawia nam wolną wolę w ocenie głównego bohatera.
przeczytaj recenzję
Carrie —
Nie jestem fanem filmów spod znaku horroru, ale jestem fanem Kinga. Oglądając „Carrie” czułem zażenowanie i nieodpartą ochotę zakończenia seansu przed czasem.
przeczytaj recenzję
Spirited Away: W krainie Bogów —
„Spirited Away” zdobyło grono oddanych fanów na całym świecie. Co jest tutaj ważne, nie za sprawą efektów specjalnych, spektakularnych scen pojedynków, ale dzięki historii, która trafia w serce.
przeczytaj recenzję
Dwa życia —
„Dwa życia” to naprawdę dobre kino: skłania do refleksji i przy tym pozbawione jest patosu (a te dwie cechy nie zawsze idą w parze), trzyma w napięciu, a także posiada niezwykle ciekawą fabułę.
przeczytaj recenzję
Bitwa roku —
Fani filmów o tańcu powinni zaznajomić się z dziełem Lee, ale niech nie spodziewają się fajerwerków. „Bitwa roku” gwarantuje fajne układy i muzykę, ale nie grę i fabułę.
przeczytaj recenzję