Mimo niewątpliwych zalet „Małpi interes” nieszczególnie przypadł mi do gustu. Jest to obraz zbyt chaotyczny, za bardzo bazujący na gagach.
przeczytaj recenzję
Strona tytułowa to ciekawa i inteligentna satyra, której prawdopodobnie nie byłem w stanie docenić tak bardzo, jak na to zasługuje.
przeczytaj recenzję
„Mistrz” jest ucieczką Kinga Vidora od eksperymentów. To chyba najbardziej konwencjonalny film tego reżysera, jaki było mi dane dotychczas oglądać
przeczytaj recenzję
Specyficzny realizm i surowość Suki stanowią przyjemną odmianę od ugrzecznionego kina amerykańskiego czy mocno wystylizowanego niemieckiego.
przeczytaj recenzję
Wróg publiczny nr 1 to film godny uwagi przede wszystkim ze względu na aktorstwo Jamesa Cagneya i ambitną próbę szerszego spojrzenia na problem przestępczości.
przeczytaj recenzję