Aktywność

Symbol utopijnej wolności rewolucji 68. Obiera dość nowatorską optykę jak na okres ówczesnych produkcji. Nisza, która stała się kultem… "we blew it"…?

Człowiek w swej małości staje w obliczu absolutnej wiedzy. Pościg samochodowy jest tu całkowicie zbędny.

Zastosowanie obiektywu szerokokątnego wypada całkiem interesująco. Odpływa daleko od prozy na której stara się oprzeć. Brak logiki. Niespożytkowany potencjał.

Joker (2019/I)

Parafraza postfordowskiej rzeczywistości. Fantastyczny potencjał interpretacyjny. Nic nie wnosi do uniwersum DC. Odświeżona wersja Taksówkarza (1976) z De Niro.

Nie przekonują mnie pobudki jakimi kieruje się Cordell. Początek zacny bo trup ściele się gęsto, z czasem atmosfera opada i film zamienia się w sztampową akcję.

Całkiem stabilna, aczkolwiek bez szaleństw, parafraza Lovecraftowskiej przeklętej wiedzy. Przekraczanie pewnych ram wiąże się z obsesją i zatraceniem.

Ma kilka problemów aktorsko-wiarygodnych, ogląda się głównie dla kilku ostatnich scen. Nie dziwie się, że niemy Cordell szybko otrzymał rangę kultu.

Gdyby to nie był reżyserski debiut, dałbym 3. Udźwiękowienie i pomysł wypadają nieźle na tle nudy, powtarzalnych scen i ogólnie słabego scenariusza.

Trzeba pamiętać, że to jedna z dziwniejszych kreacji Fulciego. Ma okropnie napisany scenariusz, brak spójności i wyjaśnień. Nadrabia gore, muzyką i operatorką.

Maniak (1980)

Atmosfera gęsta niczym Krakowskie powietrze. To film gdzie nie ma niewinnych, a wszyscy są ofiarami. Elektryzująca muzyka! Ucieleśnienie lęku przed odrzuceniem.