@Barbarka88Rz
Ja jestem tym filmem po prostu zachwycona, bardzo mi się spodobał. Miałam niewielkie oczekiwania wobec tego filmu, zwłaszcza że ostatnio Cruise nie zachwycał (na jego ostatnim M:I zasnęłam). Spodziewałam się nudy i przewidywalnego scenariusza, a tu- niespodzianka, powiew świeżości i wyjątkowo wciągająca fabuła. Może i końcówka nie jest zbyt dopracowana, ale całość jest naprawdę świetna. Daję 8/10 gdyż rzadko co mnie ostatnio pozytywnie zaskakuje jak ten film.
Mi się nie podobało, również dałam 5/10, jest to odpowiednia dla tego filmu ocena. Srogo się zawiodłam, bo zapowiadał się megahit. Mam słabość do futurystycznych filmów, ale ta produkcja nie jest nawet przyzwoita. Plusem jest oprawa graficzna, obraz taki piękny, zdjęcia takie piękne.
Obsada- William Fichtner i Jodie Foster są w porządku, ale gra Damona mi się tu nie podobała. Kilka dobrych scen, podobał mi się użyty efekt kamery na ziemi, ale całość wypada dość słabo. Ma potencjał, może w innej reżyserii byłoby lepiej. Przewidywalny, naiwny, nie zrobił na mnie wrażenia. Nie dałabym za niego ani złotówki.
mój najgorszy film ze Stathamem – Wybrałam film nic o nim wcześniej nie wiedząc, ale kiedy zobaczyłam na ekranie Jasona byłam już spokojna – to m u s i być dobry film. Niestety z każdą kolejną sceną, moje brwi marszczyły się coraz bardziej, a ja nie wierzyłam w to co widzę. Okazało się, że się mylę i nazwisko Statham nie jest już gwarancją dobrego kina. Film okazał się kompletną porażką z bardzo słabym, przewidywalnym scenariuszem. Główny, szargany emocjami bohater, znający najwyraźniej każdą kelnerkę w Las Vegas i tnący wrogów jak przecinak, podejmuje nielogiczne decyzje, nad którymi można tylko zapłakać. Z jednej strony ucieka przed bandytami, ale po chwili zmienia zdanie i rozgniata ich popielniczką. A ten wielki bandyta, który krzywdzi przyjaciółkę Jasona, ten przed którym drży pół kraju, a drugie pół ucieka, … to jest jakaś kpina. Nie chcę spojlerować coby nie zespuć komuś seansu.
Nie rozumiem dlaczego aktor z takim dorobkiem i renomą jak Statham zagrał w tym filmie, może na papierze scenariusz wyglądał inaczej. Może dla pieniędzy; budżet musiał być spory- od strony artystycznej, scenografii nie ma nic do zarzucenia, kasyna wyglądają ładnie, aktorzy również (Tucci, Vergara). Może Statham zmęczony kinem akcji, skłania się bardziej ku bardziej filozoficzno-psychologicznym filmom, czy dramatom jak "Koliber" z Buzek, i chce kontynuować prace nad uzewnętrznianiem emocji swojego bohatera. Sceny walki są jakby ukłonem w stronę fanów, którzy go za nie kochają.
Całość jest dość płytka, pozbawiona sensu i dość chaotyczna. Nie rozumiem też dlaczego do filmu wpleciono świąteczne piosenki, które zazwyczaj dodają uroku, tu wyglądały żałośnie i nie na miejscu.
Kilka błędów logicznych-
-wydaje mi się, że ochrona w kasynie jest bardziej niż w innych lokalach wyczulona na bójki i powinna być (w teorii) postawiona w stan ciągłej gotowości, więc dlaczego reaguje dopiero po 10 (czy więcej) minutach, regularnego mordobicia, podczas którego zostaje zepsuty stolik (co najmniej jeden) i maszyna do gry ?
-od kiedy to krupier może obsługiwać znajomego ?
Sofía Vergara pojawia się tylko w jednej scenie, dlaczego jest na 2 mscu w obsadzie? Mylące. Mylące też jest to, ile operator kamery poświęcił aktorce czasu w tej scenie, jakby miała ona wnieść coś więcej do filmu. Spodziewałam się, że pojawi się w późniejszych scenach, ale tak się nie stało.
Odradzam, brrr to było straszne, nigdy więcej tego filmu- 3/10
PS. Film znany też pod tytułem Joker.
Obowiązkowo – Tytus Andronikus jest człowiekiem honoru i mężem stanu. Mimo szczęśliwego zakończenia długiej i żmudnej wojny, wciąż nie jest mu dane spocząć na laurach. Chwilę po powrocie do ojczystego Rzymu nieszczęścia spadają na niego jak lawina. Bezmiar boleści łamie mu serce i ducha, tak że nic mu nie zostaje, nic prócz zemsty.
Mocne, ponadczasowe kino, psychodeliczny klimat, oryginalne dialogi z Szekspira, rewelacyjne kreacje Hopkinsa (Tytus) i Lange (królowa). Nie można przejść obojętnie koło tej produkcji, która nie potrzebuje spektakularnych akcji żeby zrobić wrażenie.
Wzbogacenie antycznego świata współczesnymi motywami (np. legioniści korzystają z motocykli) wypada tu naprawdę nieźle, nie przeszkadza, nie rzuca się bardzo w oczy, a bardziej do widza przemawia i przybliża mu tamten świat.
Całość jest piękna, artystyczna, mimo że ponura i dość niepokojąca. Ma ładne zdjęcia, scenografię i wpasowaną muzykę. Ciekawy, wciągający, intrygujący, trwa dość długo- dwie i pół godziny, jednak nie sprawiło mi to problemu, każdą minutę oglądałam z zaciekawieniem. Nie czytałam oryginału, jednak mam wrażenie że film jest wierną adaptacją.
Pozycja bezsprzecznie obowiązkowa. Jestem zachwycona 8-9/10
Bardzo dobry, ciekawy, poprawnie skonstruowany film, z magnetycznym Hoffmanem i słodką McAdams. Nie określiłabym go mianem thrillera, bardziej jest to dramat. Wolę bardziej żywiołowe filmy, lecz i ten bardzo miło mi się oglądało.
Muzyka, zdjęcia, klimat i Keanu to największe i chyba jedyne atuty filmu. Poza tym jest to przydługa (godzina + 40 minut !) opowieść o mścicielu, którego pobudki są dość wątpliwe. Trochę w tym wszystkim przesady, nudy i braku sensu. Niektórzy są tym filmem zachwyceni, niektórzy nie, trzeba obejrzeć samemu i zdecydować.
dla mnie ok, ciekawy mroczny klimat – Film mi się spodobał, zaciekawił i wciągnął. Fajnie mi się go oglądało i byłam zadowolona. Ma fajny, mroczny i tajemniczy klimat, który mi odpowiada i intryguje. Ma ciekawą obsadę, która dużo wnosi do filmu i jest jego ozdobą- porywczy Sam Worthington i męski Jeffrey Dean Morgan (który wiecznie myli mi się z Javier’em Bardem). "Dobrzy" bohaterowie są lepiej zaakcentowani, złe postacie nie są zbyt charyzmatyczne, (choć ten gostek z tatuażami trochę przeraża).
7/10. Możliwe, że bardziej utalentowany reżyser wydobyłby z filmu więcej, bo i takie opinie słyszałam, o niewykorzystanym potencjale, ale dla mnie było ok, podobało mi się to co zobaczyłam.
Ciekawy – Bardzo mi się spodobał, wciągnął i zaciekawił, niby prosta historia ale nie do końca, niby wszystko jasne a tu niespodziewany zwrot akcji. Fajna gwiazdorska obsada, świetna i piękna Kidman, charyzmatyczny Mark Strong, cudny Colin Firth. Dobry klimat, dla mnie 7/10. Tematycznie kojarzy się z "50 pierwszych randek", no i oczywiście "Memento".
5/10 – Nie rozumiem dlaczego Polakom wychodzą takie świetne dramaty, a takie kiepskie komedie. Co prawda w porównaniu z ostatnimi żałosnymi produkcjami- ten film wypada nieco lepiej, ale wciąż nie jest dobrze czy nawet przyzwoicie.
Film jest banalny i nierzeczywisty, robiony czasami jakby na siłę, wiele niepotrzebnych scen (choćby w sklepie kiedy przymierzają ubrania, czy to całe "czarowanie"). Chwilami się ciągnie, chwilami się nudzi. Początkowa scena w fabryce- totalnie nierealna- nieskazitelnie czysto, luz i swoboda, a pracownicy (mimo wizytacji) robią co chcą. Scenariusz dosyć płytki,tak jak główny wątek romantyczny (praktycznie zbędny). Mam wrażenie że "to juz było", mało oryginalności.
Wiele lokowań produktu- choćby wypożyczalni aut.
"Najciekawiej" jest w środku filmu, początek i zakończenie to jakieś nieporozumienie.
Minusem dla mnie jest powielanie schematu myślowego jakoby polskiej gospodarce może pomóc jedynie inwestycja zagraniczna, że jedynie obcy kapitał zainwestowany na polskiej ziemi może uratować nas przed nędzą. Źle mi się to kojarzy, z przejmowaniem polskich firm przez zagraniczne.
Plusem jest brak głupkowatych czy wulgarnych żartów filmie, choć może humor nie jest najwyższych lotów, to nie obrzydza. Kilka całkiem zabawnych scen, np. w toalecie kiedy wymyślali swoje niemieckie imiona lub kiedy Szyja kusił swoim tańcem.
Piękny Zamość, scenografie i ciekawa oprawa muzyczna.
Miło było zobaczyć wiele znajomych twarzy. Adamczyk jest miły, choć już trochę męczący, dość sztucznie wypadł w roli Ślązaka (choć na pewno ciężko nad tym pracował). Opania na siłę kreował postać wielkiego maczo, ciężko się to oglądało. Domagała- raczej nie kojarzę go, ale był całkiem całkiem przyzwoity. Dominika Kluźniak jest rewelacyjna, bardzo ją lubię. Stelmaszyk pocieszny, podobnie jak i Kuszewski z oczami jak pięciozłotówki.
Nadaje się do środowej emisji na Polsacie, 5/10 (głównie ze względu na obsadę i kilka śmiesznych scen).
dobry film, trzyma w napięciu, ciekawy, intrygujący i megawciągający. nie mogłam się oderwać. 7/10
Proszę czekać…