@Barbarka88Rz
w sumie jak pierwszy raz tu przyszłam to tez myslalam ze sie oglada tu filmy, szkoda ze jest inaczej hahaha
Perkoz- dobrze ze wyjasniłes o co tu chodzi, bo nikt by nie zgadł
Eva Green, Deep, Burton… cudownie:)))
menu to menu, ale główny symbol – logo fdb powinno być żółte, pomarańczowe jest be, żółte ła
> regoat o 2011-02-02 15:13 napisał:
> strzelimy focha i pojdziemy na filmweb :D
nie bluźnij
o_O nie spodziewałam się … ale jeśli piątka nie będzie gorsza niż poprzednie części to luz… ja jestem za
faktycznie, żółte logo zdecydowanie lepsze, a ten pOmarańcz ewidentnie kojarzy mi się z jednym… chyba że tak ma być…
z całą mocą popieram żółte!
PS. Coś jest nie tak z raportem na poczcie, dostaję go od trzech dni w potrójnej dawce. Trzy razy ten sam raport. Aż tak ważne to nie jest żeby trzy kopie robić tego samego, to wkurzające. Proszę coś z tym zrobić.
"Pewnego razu na Dzikim Zachodzie" (1968) – to mój faworyt, niesamowity klimat
mi się podoba – Przypadkiem na niego trafiłam, gdy skakałam po kanałach TV. Zatrzymałam, gdyż film zwrócił moją uwagę i już na nim zostałam. Ominęło mnie jakieś 20 min (jak sprawdziłam w telegazecie), ale może kiedyś to nadrobię.
Fabuła jest dość prosta, niespecjalnie skomplikowana, dość przewidywalna, ale było też i napięcie. Film na pewno nie jest nudny, dzieje się w nim sporo i to nie tylko na torze.
Nie ciekawią mnie wyścigi Formuły 1. itp., ani jakoś specjalnie samochody, ale tutaj to wszystko zostało przedstawione naprawdę interesująco i wciągająco. Film oglądałam z największą przyjemnością.
Fantastyczne zdjęcia, które zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Fabuła może nie jest jakaś ekscytująca, ale pod względem technicznym- film jest fenomenalny. Kapitalne ujęcia i scenografia czy jak to się nazywa. Dobry montaż. Widać, że film jest wykonany z ogromnym rozmachem. Niezła muzyka (podobno soundtrack jest świetny). Niezła obsada, skrajnie męska bo w końcu to męski sport, ale piękne Diane Kruger i Lisa Barbuscia dodają powabu i uroku całości.
8/10 głównie za zdjęcia
Zgadzam się z pozytywnymi opiniami na temat tego filmu. Jak na parodię to jest naprawdę udana. Podoba mi się zarówno obraz jak i obsada. 7-8/10
jak dla mnie to 6/10 – nic specjalnego ale może być, raczej nie można mu zbyt wiele zarzucić, jest bardzo lekką (wręcz słabą) komedią z dużym naciskiem na specyfikę lat 60. (czy 70., nie wiem), trochę za dużo aluzji i rozmów o jednym i tym samym; ogólnie w miarę ciekawa, prosta historia,
oglądnąć można spokojnie, ale spodziewałam się czegoś lepszego,
Proszę czekać…