B

@Barbarka88Rz

Aktywność

Zobacz Avatara: Wersję Specjalną

znudził mi się już ten cały Avatar, wszędzie go pełno, wersja porno, wersja specjalna, wersja rozszerzona, wersja komediowa, ileż można :/

Kto czarnym charakterem w Batmanie 3?

hahaha krokodyl, dajcie spokój…

Insygnia Śmierci: Część 1 tylko w 2D

no i dobrze, też nie za bardzo lubię 3d, ja chcę akcji i ciekawego wykonania fabuły, efekty specj. też niech będą, ale nie w roli pierwszoplanowej

13 duchów (2001)

Dla mnie też ten film jest przeciętny. W sumie jest dobrze skonstruowany i wykonany z (jako takim) rozmachem. Ten dom ze szkła jest świetny i przepiękny (ale rzeczywiście dziwny trochę). Fantastyczny pomysł, kilka zaskakujących i strasznych momentów, trochę krwi i brutalności, niezłe przedstawienie duchów. Główny bohater Arthur (czyli detektyw Monk) mnie nie przekonał i chociaż aktor ma talent, nie widzę go w takiej roli (chociaż zawsze mogło być gorzej). Dużym plusem za to jest udział mojego lubego Matthew Lillard (którego uwielbiam, nie licząc fatalnego "Scooby Doo"), caaałkiem fajnie tu wygląda. Finał (bardzo szybki zresztą) mnie też nie przekonał, trochę był dziwny i jak dla mnie – to było pójście na łatwiznę. Warto się skupić czasem bardziej nad zakończeniem produkcji, bo ona zaważa na ocenie filmu.

Można obejrzeć, na pewno jest ciekawy. Moja ocena waha się między 5 a 6 /10.

Szpilki na Giewoncie (2010 - 2012)

mi się podoba – Całkiem fajny i ciekawy, spodobał mi się, oglądam.
Szkoda że tylko 13 odcinków ma być, ale w sumie jak nie mają pomysłów to lepiej zrobić ich mniej niż za dużo.

Apartament (2006)

ujdzie w tłumie azjatyckich horrorów – Można obejrzeć, całkiem ciekawy, trochę zawiły, trochę go nie zrozumiałam mimo że niby wszystko było jasno przedstawione. Sporo tanich chwytów typu przy powtórnym spojrzeniu w lustro pojawia się w nim dodatkowa twarz. No ale daje sobie radę w ciemnościach, kiedy nie trzeba wiele, żeby się przestraszyć. Jeden z wielu azjatyckich filmów grozy. Brakowało mi trochę klimatu i ikry, ale coś tam w sobie ma. Chyba jakiś głębszy przekaz, coś o samotności. Pewnie muszę jeszcze raz to obejrzeć, ale prędko to się nie stanie.

Kudłaty zaprzęg (2008)

Masz rację pieski są słodkie, ale które nie są.
Też podejrzewam, że dzieciom się spodoba. Podejrzewam że zakochałabym się w tym filmie mając lat 5-10, zdecydowanie dla najmłodszych. Chociaż w sumie jak kto lubi, bo znam osoby starsze którym się to podobało… więc jak kto lubi.

Rewelacyjny film dla dziecka: bez przemocy, bardzo ciepły i pozytywny, rodzinny. Polecam zdecydowanie dla dziecka.

Jak dla mnie koszmarek: niemożliwy do słuchania dubbing, psy gadają, pies prowadzi (litości) zajęcia z medytacji dla ludzi. Nie wiem jak to ocenić, nie mam pojęcia.

Sposób na blondynkę (1998)

8/10 – Jedna z lepszych komedii amerykańskich z lat 90., ciekawa, lekka i przyjemna. Bardzo zabawna, wciągająca i dobrze wykonana. Gwiazdorska obsada: fantastyczny Ben Stiller, sympatyczna Cameron Diaz i utalentowany Matt Dillon. Lubię ten film. Leci co roku (lub częściej) na TV więc jak ktoś (jakimś cudem jeszcze) tego nie oglądał, to warto obejrzeć.

Odlotowe dzieciaki (2006)

Nom, całkiem dobre kino familijne. Z początku wciągający i całkiem zabawny, aż sama się zdziwiłam, bo po tytule spodziewałam się… najgorszego;) Dzieci podróżujące samotnie samolotem (przeważnie dzieci rozwodników, podróżujące od jednego rodzica do drugiego) zostają uziemione na czas Wigilii na jednym z lotnisk z powodu śnieżycy. Fatalna sytuacja, ale dzieciaki się nie załamują.

Jak przystało na porządny film o dzieciakach, byli i durni dorośli. Nie znoszę robienia idiotów z dorosłych, dzieciaki się naoglądają takich filmów i się potem ludzie dziwią, że się nie szanuje starszych. No może przesadzam. A może i nie.
Niektóre dzieci były potwornie wkurzające, głównie to niesamowicie irytowała mnie ta wstrętna chłopczyca w krótkich czarnych włosach, Donna. Cwaniary i chłopczyce zresztą zawsze mnie irytują.

Główny bohater- Spencer (Dyllan Christopher) kogoś mi przypomina, ale nie wiem kogo, może Jesse Eisenberg ? W każdym razie wyrośnie na filmowego amanta, wyuczone spojrzenie spod grzywki, nieśmiały uśmiech. Ma chłopak talent, ma zadatki na głównego bohatera.
Acha, miło było zobaczyć Wilmera Valderrama czyli Feza z "Różowych lat 70tych".

Sporo nierealnych sytuacji i wyjątkowo niezwykłych zbiegów okoliczności, bohaterom udaje się wyjść nawet z najgorszych opresji i robią niezwykłe rzeczy, panoszą się po wielkim lotnisku jak po swoim domu, wszystko im się udaje. W każdym razie z początku – żeby nie było spojlera.

Z pewnością nie jest to logiczny i realny film, wyjątkowo naiwny, ale w końcu to kino familijne i dla najmłodszych więc chyba to normalne w takich produkcjach.

Nieustraszony (2006)

Mi także film baaardzo się spodobał. Spodziewałam się, że film będzie warty obejrzenia, gdyż jak na razie wszystkie obejrzane przeze mnie filmy Jeta Li podobały mi się (mniej lub bardziej, ale podobały). Ten zaskoczył mnie, gdyż okazał się naprawdę wyjątkowy, niezwykle ciekawy i fascynujący. Po prostu świetny. Niezwykle widowiskowe pokazy walki, zapierające dech w piersiach. Pokazany świat Wschodu, kultura Chin. Nieco inne podejście do tematu, piękna idea – najważniejsza walka odbywa się we wnętrzu człowieka. Główny bohater przechodzi przez ciężkie doświadczenia, które zmieniają jego światopogląd. Bardzo fajny film, bardzo mi się podoba.

Proszę czekać…