@Barbarka88Rz
Faktycznie mogliby sobie darować opis i plakat z agentką na ekranie, zdradza sporo a naprawdę niepotrzebnie- pomysł jest dobry i chwytliwy. Wystarczyłby w zupełności sam ogólny opis. Sama opisu nie doczytałam dokładnie, ledwie dwa pierwsze zdania i mi wystarczyło, dlatego nie spodziewałam się tego wszystkiego co się stało.
Nie rozumiem czemu ludzie wchodzili na tą stronę, pomimo że FBI prosiło żeby tego nie robić. Na pewno kilka osób i tak by weszło- z ciekawości i osobistych perwersji… ale tyle tysięcy ? to chyba musieli być sami potomkowie Rzymian, którzy jak wiemy lubili okrucieństwo i oglądanie śmierci traktowali jako rozrywkę. Nie wiem jak można lubić oglądać czyjeś cierpienie.
Daenerys i jej smoki były ważnym punktem serialu, chyba jako jedyna parła naprzód jak przecinak, a teraz się zatrzymuje, rozmienia na drobne i nie radzi sobie politycznie. Chce żeby nie było niewolników, ale nikt nie wie jak gospodarczo funkcjonować bez nich. Lubiłam sceny z nią, ale teraz śmiertelnie mnie nużą. Czekam na akcję.
Nie rozumiem, w mieście ogromna bieda, z czego Ci ludzie się utrzymują. Brakuje im żywności, czyli powinni wrócić do początków- zbieranie jagódek w lesie i łowienie ryb. Czemu ludzie siedzą w murach miasta, przecież nie ma wojny. Są jakieś bandy po lasach, ale nie muszą iść na całkowite odludzie. Na ulicy umierają zamiast iść do lasu. Chyba że regale królewskie nie pozwala im polować i zbierać.
Pomału coś się dzieje – Sansa nie ma szczęścia do narzeczonych,
a Nieskalani to powinni mieć miecze a nie włócznie. Daenerys się wkurzy, ciekawe czy w końcu zdecyduje się na coś konkretnego.
Ruda wiedźmo łapy precz od Jona!
Ostatnimi czasy sceny z Denerys są koszmarnie nudne. Najciekawiej było kiedy Khal Drogo żył.
Brawa do Jona, dobrze zrobił, choć Stanis i Melisandra będą źli z pewnością że nie respektuje rozkazu króla itd. Stanis byłby całkiem spoko ale za bardzo słucha tej czerwonej wiedźmy.
Miałam podobnie, długo broniłam się przed tym filmem, obawiałam się go… ale zostałam do niego jakby "zmuszona" przez moją chęć obejrzenia wszystkich Oscarowych produkcji. Okazało się że moje obawy były całkowicie niesłuszne i warto zaufać Akademii Filmowej:) Jestem totalnie zachwycona tym filmem, świetne aktorstwo oraz nieprzewidywalna i bardzo wciągająca fabuła. Dla mnie 9/10.
Ponieważ nie miałam żadnych oczekiwań wobec filmu – i widziałam dwie pierwsze (słabe) części, Bitwa Pięciu Armii BARDZO pozytywnie mnie zaskoczyła. W porównaniu z poprzednimi częściami, ten film mnie nie zmęczył ani nie znudził, a nawet wręcz wciągnął i zaciekawił. O ile dwójką byłam zawiedziona, trójka mi się naprawdę spodobała.
To wysokobudżetowa produkcja z wielkim rozmachem, warto ją obejrzeć dla samych efektów specjalnych, grafiki, scenografii, dbałości o szczegóły. Pod względem artystycznym jest naprawdę w porządku, choć jeśli chodzi o całość… nadal nie sięga pięt LOTR. Bitwa była ciekawie zorganizowana, uwolnienie Gandalfa świetne. Cokolwiek by nie pisać i tak każdy sięgnie po ten film wcześniej czy później, bo filmy o takim budżecie i rozgłosie, mimo swojej komercyjności i słabych recenzji, to obowiązkowa pozycja każdego fana kina.
Potwierdzam zdanie Beznickowego. Jest to dość nietypowy film, choć ma wiele cech dla typowego romansidła dla nastolatków (jak Zmierzch). Jest to dość ciekawa opowieść, oryginalna, choć naiwna, niezbyt logiczna, często przewidywalna. Trochę dramatycznych, tragicznych scen. Główna aktorka, wspaniała Saoirse Ronan ratuje film. Daję 6/10
Fajny =) – Ciekawy film, choć o powtarzającym się w hinduskich filmach z lat 90tych schemacie zabójstwa rodzica na oczach dziecka i rozwijającej się w umyśle sieroty chęci zemsty. Równie znany jest motyw rozdzielenia braci w dzieciństwie i spotkanie po latach, z różnym, niekoniecznie happy, zakończeniem.
W filmie są smutne sceny, dramatyczne, ale i elementy komediowe, zabawne. Sporo akcji, bójek i walki pomiędzy dobrymi a złymi. Główny nacisk położony jest na role męskie, na mszczących się za śmierć ojca braci. Od czasu do czasu piękne kobiety z Madhuri na czele uatrakcyjniają obraz.
Bardzo spodobała mi się pierwsza piosenka w filmie, wyjątkowo melodyjna "Jina hai to has ke jiyo".
Inne piosenki wplecione w fabułę były także miłe i przyzwoite.
Obsada jest ok. Sanjay Dutt jest świetny, podobnie jak Madhuri, odnajdują się doskonale zarówno w scenach komediowych jak i dramatycznych.
Jest naprawdę w porządku, do obejrzenia :)
Super, koniecznie do obejrzenia.
Proszę czekać…