A czy mniejszości seksualne nie są grupami społecznymi?
W regulaminie znajdziesz:
"Zabrania się wypowiadania na stronie w sposób wulgarny, obraźliwy dla innych użytkowników, grup społecznych, narodowości czy religii".
Dodatkowo twoje posty zebrały trochę minusów, więc jak najbardziej zasłużenie ktoś te wypowiedzi usunął.
2012-10-28 Zmiany przy premierach
W związku z pojawieniem się nowej treści "Seanse telewizyjne" z paragrafu "Premiera polska" wykreślony został zapis:
"W przypadku produkcji o innym typie niż kinowym (tj. TV, mini serial oraz serial TV) datą premiery polskiej może być data pierwszego wyświetlenia filmu w polskiej stacji telewizyjnej".
Gdyż teraz premiery telewizyjne podajemy w treści "Seanse telewizyjne". Więc teraz premiera polska jest tylko i wyłącznie datą wejścia filmu do polskich kin.
Wraz z nową treścią pojawił się nowy paragraf w poradniku: http://fdb.pl/guides/2-podstawowe-informacje#seanse-telewizyjne
Więcej o nowej funkcji przeczytacie tutaj.
Dzisiaj na fdb.pl pojawiła się nowa treść. Jej funkcjonalność wygląda następująco.
Wskazówki odnośnie dodawania tych treści znajdziecie w Poradniku.
UWAGI:
Na razie tylko dla dwóch krajów można dodawać tę treść (Polska i USA). Będzie ich więcej. Jeśli brakuje jakiejś stacji telewizyjnej, możecie to do mnie zgłaszać, a dopiszę.
Przy dodawaniu premier telewizyjnych w USA podajemy godzinę emisji dla strefy czasowej stolicy Stanów Zjednoczonych. System automatycznie przeliczy na nasz czas.
Dla krajów zagranicznych podajemy tylko i wyłącznie datę premiery; dla Polski nieskończenie wiele dat. Dlaczego? FDB w przyszłości będzie informować o zbliżających się w telewizji emisjach filmów/seriali, na które czekasz.
Dla filmów/odcinków seriali, które miały premierę w przeszłości, będzie można podawać datę emisji bez podawania godziny. Na razie jednak jest obowiązek jej podawania.
W razie zauważenia jakichś błędów, zgłaszajcie je w tym temacie, to Grzesiek te usterki naprawi. Tak samo jak są jakieś niejasności, jak coś należy poprawnie dodać, to też tutaj pytajcie, a będziemy wyjaśniać.
> ryanss o 2012-10-28 11:31 napisał:
> Sorrki, jaka to kontynuacja Hannibala 2001, skoro to remake filmu z 1986r. czyli
> 1wszej części?
> Jeszcze go nie oglądałem, więc proszę o wyjaśnienia:)
>
Milczenie owiec (1991)
Hannibal (2001)
Czerwony smok (2002)
Te trzy filmy stanowią właściwą trylogię, w której zagrał Anthony Hopkins.
Hannibal. Po drugiej stronie maski (2007) można uznać za prequel tej trylogii, ale w tej produkcji nie zagrał Hopkins, bo potrzebowali o wiele młodszego aktora do roli Hannibala.
A Czerwony smok z 1986 roku był pierwszą próbą ekranizacji książki Harrisa, dlatego niejako Czerwonego smoka (2002) można uznać za remake. Mimo że Czerwony smok (1886) był filmem dobrym, daleko mu było do filmów o Hannibalu z Hopkinsem, dlatego po latach postanowiono ponownie zekranizować Czerwonego smoka; tylko że tym razem Hannibala zagrał Hopkins a nie Cox.
Osobiście doradzam oglądanie wg roku produkcji od najstarszej. Ale większej różnicy nie będzie; każdy z tych filmów ma własną historię :)
Swoją drogą, gdy zatrudniano Daniela Craiga też przetoczyła się fala krytyki, że blondyn, że ma niebieskie oczy, że niski, itp.
Elba, moim zdaniem, byłby doskonałą kontynuacją transformacji Bonda, którą rozpoczął Craig. Każdy kto miał okazję obejrzeć "Luthera", wie że Elba poradziłby sobie jako Bond. Chociaż bardziej ciekawi mnie, jaką kreację stworzyłby Fassbender.
http://wiadomosci.fdb.pl/18212-pierwsze-zdjecie-z-evil-dead
W komentarzach szukaj ;)
Polecam – Ruben Östlund wyrasta na następce Michaela Haneke. Podobieństw do filmów Austriaka w "Grze" jest mnóstwo. Jest jedna za to zasadnicza różnica. Haneke w swoich dziełach często dosadnie pokazuje przemoc. Östlund natomiast zostawia wiele miejsca na własną interpretację (chociażby motyw z kołyską). Wielu widzów na pewno ten film zmęczy, bo nie jest łatwy w oglądaniu. Ale fanom Hanekego "Gra" powinna przypaść do gustu.
8/10
Może ucharakteryzowane są co niektóre na lalki, ale lista nazwisk: Amber Heard, Sofía Vergara, Michelle Rodriguez, Jessica Alba, Zoe Saldana i Vanessa Hudgens, mówi sama za siebie.
Proszę czekać…