> simian_raticus o 2011-08-31 19:25 napisał:
> Dwie bazy podobne! Filmweb większy! Plakaty z filmweb zżyna fdb . . .
Plakaty to nie dzieła sztuki – żaden portal nie ma nic oryginalnego pod tym względem.
Mam taką radę, bo widzę, że to notoryczny błąd u Ciebie. Nie umieszczaj istotnych informacji w streszczeniu, bo jest ono wyświetlane na stronie głównej.
Będąc na tej stronie czytamy:
"To najwyższy, historyczny wynik otwarcia filmu Allena w Polsce. Do tej pory frekwencyjny rekord należał do przeboju Vicky Cristina, Barcelona z 2009 roku, który w pierwszy weekend przyciągnął do polskich kin 82,552 widzów i do dziś dzierży palmę pierwszeństwa, jako największy przebój kasowy Allena".
No i nie można się doczytać, jaka jest ta rekordowa liczba. I jeszcze w tym akapicie rzuca się w oczy "…i do dziś dzierży palmę pierwszeństwa, jako największy przebój kasowy Allena" – na jakiej podstawie tak uważasz? O północy w Paryżu w Stanach już zarobiło w kinach dwukrotnie więcej niż Vicky Cristina Barcelona.
Informacja poszła w eter. Najskuteczniejszą metodą poprawy tego, jest bezpośrednie napisanie do autora danego newsa i poinformowaniu go o błędnym podlinkowaniu.
> opatrznik o 2011-08-29 17:38 napisał:
> edit: Porównywanie fdb z fw to fiasko.. Nie porownujmy fiata do bmw… Jeszcze
> kilka patentow, kolek doswiadczenia i bedziemy mogli umiescic te serwisy w
> jednej kategorii i dopiero wtedy, ewentualnie, zaczac je porownywac.
Piękne, poetyckie słowa :)
Poprawnie zrealizowany ważny temat – Warto poświęcić czas na obejrzenie tego filmu. Do tego świetna Rachel Weisz. Szkoda, że cała sprawa ucichła, a zainteresowanie w Stanach tym obrazem pokazuje, że ludzie lubią pewne sprawy zamiatać pod dywan.
No dobrze zagrał. Zwłaszcza sceny, gdzie wywiadów udziela – zacząłem się zastanawiać wtedy, kto tak naprawdę jest stuknięty w tym filmie. Warta podkreślenia jest też drugoplanowa rola Jennifer Lawrence – dziewczyna ma talent. Oby częściej trafiały jej się role pierwszoplanowe.
Film przez krytykę jest ogólnie przeciętnie oceniany i zanim dojdzie do rozdania najważniejszych nagród o tym obrazie niewiele kto już będzie pamiętał.
Oglądałem parę pierwszych odcinków i darowałem sobie ten serial, ale teraz do niego powróciłem – nie wiem, co mnie ruszyło, ale serial z odcinka na odcinek się rozkręca. Podoba mi się.
Przy tym filmie nie da się nudzić, to prawda; choć też bez większych fajerwerków. Fabuła dosyć ciekawa. Zastanawia mnie, czy to w ogóle jest możliwe coś takiego.
Proszę czekać…