Film odkryłem dzięki sugestiom "Zobacz także" i przyznam szczerze, że się spodziewałem typowego, amerykańskiego, remakowego straszaka, a otrzymałem naprawdę solidny horror. Pierwsza połowa filmu perfekcyjna. Sceny naprawdę mocne (nie są spowodowane nadmierną ilością krwi na ekranie – co jest dużym plusem – a tortury psychicznej), że w pewnych momentach to się chciało przeskoczyć. Jedynym minusem jest to, że w pewnym momencie film stracił to towarzyszące od samego początku napięcie. Ale film naprawdę warto obejrzeć.
Krótko, zgrabnie i prawdziwie ;)
Na razie radzę się wstrzymać z dodawaniem takich odcinków. System seriali wciąż jest rozbudowywany. Jeśli Grzesiek zrobi tak, że dodawanie tytułu odcinka nie jest przymusem, to pewnie będziemy zostawiać puste pole. Bo teraz z przyczyn technicznych się nie da (zobacz, że na stronę odcinka wchodzisz poprzez kliknięcie w tytuł odcinka na liście odcinków serialu). I jeśli tak pozostanie, to się obmyśli jakąś formułkę.
Aż tak ostro bym tego filmu nie oceniał. Był niezły. Aktorsko też dobrze zagrany i przede wszystkim trzyma w napięciu. Co prawda do "Funny Games" to się nie umywa, bo wolę oglądać intruzów jako psychopatów, a nie rabusiów. Nie mniej jednak na długie wieczory w sam raz, tym bardziej że krótko trwa.
Bez polotu – Ograny schemat. Mało zabawny. Końcówka kompletnie zrobiona bez jakiejkolwiek inwencji twórczej. Nie polecam.
Odcinek wymiata – Ostatnia scena posiada to, co w Trawce najlepsze – komizm sytuacyjny. Dawno się tak nie uśmiałem.
A serial zakończył się jakoś sensownie? Bo czytałem, że twórcy zapowiadali nakręcił zakończenie serii. Wywiązali się z obietnicy?
Bo fabuła nie jest pełna akcja, ale sama historia nietuzinkowa i świetnie przedstawiona. Wiele filmów w życiu widziałem, ale czegoś takiego jeszcze nie miałem okazji. No Portman dobrze zagrała, ale za małą rolę miała, by pokazać swoje umiejętności. Joseph Gordon-Levitt zasługuje na najwyższe pochwały. Jego postać zaskakiwała coraz nowymi pomysłami; scena jak się wprowadził do domu, robiąc pranie i oglądając telewizję oraz ostatnia z jego udziałem były niesamowite – pełne humoru przy całej swojej dramaturgii. Polecam, Czudi. Nie bez kozery film brał udział w konkursie na festiwalu Sundance.
To może niech ktoś poda jakiś tytuł i bierzemy się za oglądanie.
@Lukasz_N, ja też straciłem te prawa, a w wakacje chciałem trochę artykułów popisać.
@Agnieszka_Chmielewska_Mulka – ja od jakiegoś czasu próbowałem te prawa uzyskać, ale z tego co mi wiadomo, niedługo dodawanie galerii wejdzie do powszechnego systemu i się trochę w niej zmieni.
Oj, chyba nie oglądałeś High School Musical. Porównywanie Glee z HSM jest bezcelowe. Gdy Glee miało swoją premierę, to nawet nie zwróciło mojej uwagi, bo wychodziłem właśnie z założenia, że to jest widowisko na poziomie produkcji Disneya. Ale miło się zaskoczyłem. Oczywiście, tym aranżacjom daleko do perfekcji, ale lepszego telewizyjnego musicalu i tak nie widziałem.
Proszę czekać…