Zgodzę się z tym, że to nie jest zbyt oryginalny film – raczej nawiązanie do wielkich mistrzów, o czym wspomniał kolega. Zależy kto co lubi, ale ja nie mam większych zastrzeżeń. Od strony technicznej nie podobał mi się ciemny obraz, często połączony z jaskrawym światłem, co dla czarno-białego filmu jest samobójstwem. Czasami ciężko było dostrzec, co się dzieje na ekranie.
Od strony merytorycznej przez większość czasu trwania filmu nie ma do czego się przyczepić, nie licząc końcówki, po której można odnieść wrażenie oglądania "telenoweli" – zabrakło pomysłu, by całość niebanalnie spuentować. Natomiast kompletnie się nie zgodzę, że aktorzy rozczarowali. Byli jednym z wielu atutów filmu. Polecam. Gorszy niż ostatni film Coppoli, ale dla ludzi, chcących się oderwać od hollywoodzkich filmów z szybką akcją, okaże się darem z nieba.
Kreacje aktorskie na wysokim poziomie. Historia trzyma w napięciu. Chętnie wybiorę się na drugą część do kina. Mam nadzieję, że będzie równie dobra.
Vidocq. Kurde oglądałem, a nie mogłem skojarzyć.
Niech ktoś zarzuca zagadkę.
Zgadzam się – nuda. Nie spodziewałem się dużo po tym filmie, ale i tak niemiłosiernie się wynudziłem. Nawet widok nagiej Olgi Kurylenko za bardzo tego nie zrekompensował. Odradzam.
> Perfik o 2010-09-03 18:42 napisał:
> A to do tego potrzeba Grześka? Nie wystarczy po prostu zapis w faq?
Nie chcę się tu rozpisywać za dużo, ale w skrócie odnośnie DVD/Blu-Ray ma się system trochę rozbudować. Poza datą premiery będzie można dodawać również dystrybutora, więc póki co nie ma sensu wprowadzać żadnych zmian w Faq, a trzeba się uzbroić w cierpliwość ;)
Sezon IV i V to zupełnie inny rozdział. A teraz nowy nastaje wraz z szóstym, a twórcy zapowiedzieli powrót do korzeni. Wszystkie sezony mi się podobają, bo "Weeds" ma swój nieskazitelny urok i świetnie wykreowane postacie.
W ostatnich sezonach brakowało mi trzech rzeczy: rodzinnego biznesu Botwinów (w szóstym mają do niego wrócić), piosenki z czołówki (przecież to znane osoby śpiewały i nadawała ona klimat odcinkowi już od samego początku) i Douga, bo coraz rzadziej się pojawiał – a to jest mój bohater. Bez niego serial wiele traci.
> Perfik o 2010-09-03 11:41 napisał:
> Proponowałbym jeszcze, aby przy przy serialach i filmach "Straight To DVD", za
> dystrybutora uznać firmę, która wypuszcza go w Polsce na DVD.
Kiedyś to będzie. Grzesiek nad tym pracuje.
Sweet.
Proszę czekać…