Typowy film stworzony dla rozrywki w stylu lat 80. I powinien on spełnić wymagania fanów tego typu filmu akcji. Prosta fabuła, eksplozje wszystkiego, strzelaniny, umięśnieni faceci, piękna kobieta.
I ja też się zawiodłem. Nuda. Piosenki bez rewelacji. Day-Lewis, Cotillard i Cruz dobrze odegrali swoje role, ale co z tego skoro scenariusz leży. Większość czasu to kompletna nuda, poza występem Penelopy, ale z góry zastrzegam, że jestem wielbicielem jej urody.
Że też to tylko spoty. Bagiński już od lat pokazuje, że Polska mogłaby stworzyć dobre widowisko. Marzy mi się, by powstał kiedyś w końcu film estetycznie wyglądający jak powyższe spoty.
> juskowiak o 2010-07-14 17:14 napisał:
> nie marudz. zakonczenie bardzo interesujace. niby jak mialo sie skonczyc?
SPOJLERY
Nie wiem jak. To nie mój film, poza tym nie jestem filmowcem. Ale z mojej perspektywy wyglądało to tak, że film został na siłę skończony. Wszyscy się zabijają nawzajem. A na końcu wychodzi z tego cało jedna osoba, która idzie z kamienną twarzą. Po prostu nie przekonało mnie to i tyle. No ale przy filmach wielowątkowych takie wpadki się zdarzają. Ciężko czasami połączyć wszystkie wątki na końcu, ale nie marudzę.
Wszyscy tu się pozytywnie wypowiadają o tym filmie, a oceny rewelacji nie zapowiadają. Film jednak obejrzałem i muszę stwierdzić, że był bardzo dobry… do czasu. Końcówka to porażka. Twórcy nie wiedzieli za bardzo jak zakończyć film. Sięgnęli po stare metody w takich przypadkach. Ale ogólnie mi się podobał, choć nie przepadam za kryminałami.
> regoat o 2010-07-14 12:26 napisał:
> no taki jest sens tego tego filmów
Takie filmy ogólnie większego sensu nie mają.
> regoat o 2010-04-04 15:43 napisał:
> a co jest dla ciebie nie powtórką?
SPOJLERY
Fabuła. Już na samym początku wiadomo, że główni bohaterowie wrócą do siebie. Wszystko jest przewidywalne. Film typowo rozrywkowy – parę śmiesznych scen znajdziemy. Ogólnie jest to film średni. 5/10
Zgadzam się. Nuda jak flaki z olejem. Willis gra od niechcenia, Morgan rusza tylko brwiami, a Scott… oglądając go, tylko modliłem się by jak najszybciej zniknął z ekranu. Dawno się tak nie wynudziłem.
Wciąga mimo wszystko – Pomimo słabego aktorstwa i błędów warsztatowych, film posiada interesującą historię. Dodatkowym plusem jest młody aktor grający głównego bohatera. Polecam.
Pasja nie jest złym filmem według mnie, ale to na inny temat. Co do Avatara – zazdroszczę nadmiaru czasu ludziom, którzy pójdą do kina na trzygodzinny film w celu obejrzenia dodatkowych 8 minut. To są w ogóle żarty z widzów.
Proszę czekać…