Ale pisząc taki artykuł powinno się przedstawiać fakty i prognozy poparte czymś więcej niż dobrą wolą autora. A "Trzy Królestwa" nie były nawet w pierwszej dziesiątce, więc gdzie ta spora konkurencja?
Andzior ma rację. Połowicznie. Bo nawet figury nie ma rewelacyjnej. I jest w takim wiku, że już powinno się piersi u niej zauważyć, a to tylko czasami można dostrzec (zależy od ustawienia kadru). Na tym świecie jest setka tysięcy, przynajmniej, ładniejszych kobiet od niej.
"skoro premiera w Polsce dopiero 25 grudnia" – to tylko tydzień różnicy. Nie ma co siać paniki. Przecież świat w ciągu tygodnia się nie zawali na głowę. Chcesz obejrzeć, to obejrzysz.
18 punktów to trochę za mało, by stać się weryfikatorem. A co do twoich słów: "jeżeli chodzi o faq znam go doskonale a co do dodawania filmów nie mam problemów z dodawaniem ich bez błędów" – mam trochę wątpliwości…
http://fdb.pl/faq25,Kim,jest,i,jak,zostać,Weryfikatorem?.html
> Piotr8211 o 2009-11-22 08:42 napisał:
> witam jestem tu nowym użytkownikiem dopiero co się zarejestrowałem i czytając
> wasze wypowiedzi zauważyłem że macie problemy z szybszą weryfikacją , co trzeba
> zrobić by zostać weryfikatorem ?
Trzeba dodawać bezbłędnie treści przez kilka miesięcy, a na pewno zostaniesz zauważony i zostanie złożona ci propozycja. Polecam lekturę Faq na początek przygody z FDB:
http://fdb.pl/faq
Fakt. Dzięki za poprawkę.
Nie zmienia to faktu, że Hollywood, z reguły, nie przywiązuje większej uwagi do poziomu kontynuacji udanych horrorów (zatrudniają słabszych aktorów, scenariusz piszą pewnie w ciągu jednego wieczora). Wiedzą, że widz i tak do kin zawita, zachwycony pierwszą częścią.
Nie sądzicie, że trochę za wcześnie wszedł na ekrany? Mam ochotę go obejrzeć, ale jednak poczekam dwa-trzy tygodnie, bo na razie nie chcę mieć na głowie tych świąt. Tak popatrzeć na zwiastuny i na zdjęcia, to widać, że ten film chyba ma całkiem niezły klimat.
Cóż poradzisz… Jedyne, na pocieszenie można powiedzieć to to, że to są jedynie pieniędze. Dziesiątki milionów, ale pieniądze. Każdy ma swoje gusta filmowe.
Te sprawy pomiędzy Megan Fox i Michaela Baya są świetnym tematem do Pudelka. Już sam tytuł "Michael Bay lubi Megan Fox" nie wróżył nic dobrego. Lubi, nie lubi, lubi, nie lubi… ech.
Ogólnie ja jestem tym przeciwnikiem, ale niech widzowie oglądają, co chcą. Nikt im tego nie może zabronić.
Prędzej czy później obejrzę ze względu na Dakotę Fanning, której w takiej roli chyba jeszcze nie widziałem.
Proszę czekać…