To nie zmienia faktu, że "Prawo Bronxu" zdobyło Kinematograf.
A teraz kolej na "Porozmawiajmy o kobietach". Głosowanie do 7 lutego 2009 roku.
Dla mnie narracja jest najsilniejszą stroną tego filmu, która dokładnie opowiada rozterki wewnętrzne głównego bohatera. Minusem jest gra aktorska ukochanej "C", która zagrała nadzwyczaj sztucznie. I plus dla De Niro za jego nietuzinkowe poczucie humoru, które było można parę razy zauważyć (gra w kości). Nie jestem fanem filmów gangsterskich, ale to tak naprawdę nie jest film gangsterski.
Ja w takim przypadku "na czuja", licząc, że ten kto potem obejrzy film ustali, jaki to gatunek powinien być. Patrząc na plakaty tego filmu i fabułę, uznałbym go za horror.
KANDYDAT DO KINEMATOGRAFU FDB – “Prawo Bronxu” jest rozpatrywane jako film godny polecenia przez DKF. Obejrzyj film, wyraź o nim swoją opinię poniżej i zdecyduj w tym temacie, czy jest wart polecenia.
Głosowanie trwa do 24 stycznia 2009 roku.
Z dokumentem jest ciężka sprawa. Mało kto je ogląda. Wystarczy spojrzeć nawet na dość dobrze reklamowany dokument typu "W górę Jangcy" czy "Spotkania na krańcach świata", ile głosów mają na różnych serwisach filmowych.
> juskowiak o 2008-12-26 20:44 napisał:
> Ja bym nam wszystkim w nowym roku życzyl jak najmniej powielania wzorców i
> schematów filmowych, a jak najwiecej swiezych, nowych pomysłow i scenariuszy.
Nie da się tak, spójrzmy prawdzie w oczy. A ten rok był tragiczny, jeśli chodzi o kino. Mam nadzieję, że filmy oskarowe trochę poprawią moje wrażenia po tym roku, a "Ocaleni", jak mówiłem – genialne nie jest – ale końcówka jest zaskakująca, jakby nie patrzeć.
W stylu Miikego – Mieszanka gatunków, krew, przemoc, seks… Czyli jak to u Takeshiego. Tylko dla wytrwałych. Mnie się podobało.
Proszę czekać…