Aktywność

Obrońcy skarbów (2014)

Berlinale – Dobrze panowie się bawią na Berlinale. Jedna z najśmieszniejszych konferencji prasowych, jakie oglądałem:
http://www.berlinale.de/en/im_fokus/videostreaming/2014/long_versions/20147918_pk.html

szukam nazwy filmu FILMY

Cholera… Zajebisty jestem. Powróżyć komuś? :)

szukam nazwy filmu FILMY

Przydałyby się jeszcze jakieś informacje. Scena, rok produkcji, cokolwiek. Bo tak to tylko można strzelać w ciemno:
http://fdb.pl/film/2708-zachowac-twarz

Może na tej liście coś znajdziesz:
http://www.listal.com/list/japanese-lesbian-film

Riddick (2013)

Dobra, i ja obejrzałem. Zgadzam się z tym, że film pod każdym względem jest przeciętny, czasami wręcz słaby. Ale trzeba przyznać, że jeśli jedna rzecz w tym filmie się udała, to jest to obsadzenie Katee Sackhoff w roli bad-ass chick. Przyjemnie się ją oglądało na ekranie.

W cudzej skórze (2012)

Społeczne sci-fi – Głupota ludzka nie zna granic. Nawet nie ma sensu komentować tej historii. Większość osób, która wypowiadała się w tym dokumencie, ma niezwykle niski iloraz inteligencji. Może zabrzmi to okrutnie, ale jakoś mnie nie dotknęła historia tej rodziny. Może dlatego że widać po oczach, że to patologia jakaś, może dlatego że udzieliły mi się wątpliwości z końcówki, czy to ktoś z rodziny nie zabił tego dzieciaka. W sumie, nieważne.

Sam film jest, niestety, przeciętny. Pod pięknymi, artystycznymi zdjęciami reżyser zapakował nam sztuczny produkt (czyt. klasycznie zrobiony dokument). Moje największe zastrzeżenia:
- za szybko udzielił jednoznacznej odpowiedzi w sprawie, czy ten odnaleziony "dzieciak" faktycznie był oszustem; twórcy polecam obejrzeć "Sugar Mana" i przemontowanie filmu;
- wkurzają relacje niektórych osób – sam imposter wypowiada się jak jakiś psychoanalityk, nie brzmi wiarygodnie, do tego jego historia jest niespójna; wywiad ze szwagrem zaginionego chłopaka nic nie wnosi do filmu, itp.
- jednowymiarowa historia – brak niedopowiedzeń, przez godzinę poznajemy suche fakty, które w końcu zaczynają nużyć

Plusy:
- zdjęcia, momentami aż czuć klimaty kina noir w fabularyzowanych sekwencjach;
- końcówka – gdy pojawia się prywatny detektyw opowieść zaczyna się skupiać na prawdziwym Nicholasie. Dostajemy sporo znaków zapytania, wątpliwości i podejrzeń. Ale niestety ta dobra końcówka trwa zbyt krótko, żeby wynagrodzić męczarnie wywołane słuchaniem relacji imbecyli.

Królowa XXX (2013)

Polski tytuł – Jeśli zaczynamy bawić się w wymyślanie niekonwencjonalnych tłumaczeń tytułu, to myślę, że bardziej chwytliwym tytułem byłaby "Głęboka królowa" lub "Królowa o głębokim gardle", bo "Królowa XXX" kojarzy mi się z jakimś żeńskim spin-offem filmu "xXx" :)

Breathe In (2013)

Ach i och – Kolejny film Doremusa, gdzie zj**ał zakończenie. Ostre słowa mu się należą, bo jak nikt inny przez ostatnie 15 minut swojego filmu potrafi roztrwonić to, co budował przez wcześniejszą godzinę. Rozumiem pochwały kierowane pod jego adresem – zużyte tematy potrafi osadzić na ciekawym tle i zaserwować je we wciągający sposób. Mimo że wiadomo do czego dojdzie pomiędzy głównymi postaciami, to reżyser bawił się z widzami w podchody, ukazując stopniowo narastającą fascynację. Trzeba przyznać, że wyszło mu to piekielnie dobrze. Jest chemia, są emocje, jest napięcie, jest jednospójny styl opowieści.

Ale to co się dzieje w momencie zwrotnym to jakaś apokalipsa. Jakbym oglądał inny film. Raptem Doremus zaczyna serwować tragedie niczym pracownik fast-foodu, jego uwaga koncentruje się na wszystkich aktorach dramatu, gdzieś gubiąc po drodze tych najważniejszych. A przedostatnia scena? Zgroza jakaś! Jak, do jasnej anielki, można wrzucić tak jednoznaczną scenę do takiego filmu?! Chyba tylko po to, żeby widza zirytować. Jeśli tak, to gratuluję, udało się.

Mimo tej koszmarnej końcówki przez godzinę obejrzałem całkiem dobre kino, więc 6/10.

Czołówki Wytwórni Filmowych HYDE PARK

> alter_ego o 2014-02-04 16:00 napisał:
> DreamWorks ma faktycznie ładną czołowke, ale obecnie jakoś rzadko na nią
> natrafiam.

Mało bajek już oglądasz :p

Mother of George (2013)

Ten film żyje! – Że też Bradford Young nie dostał nominacji do Oscara za zdjęcia do tego filmu to jest niewyobrażalny błąd Akademii. Jest to jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy, autor zdjęć filmowych młodego pokolenia i tym filmem to po raz kolejny udowadnia. Na Sundance już go dostrzegli, gdzie w 2013 roku zgarnął nagrodę za dwa filmy ("Mother of George" i "Ain’t Them Bodies Saints").

Przez cały film możemy oglądać szeroką paletę intensywnych, żywych barw. I to głównie zdjęcia sprawiają, że "Mother of George" jest tak wyjątkowa, bo sama historia jest już ograna i mało odkrywcza, ale za to opowiedziana z niezwykłą dozą subtelności. Podczas oglądania przypomniał mi się film "Wejść w pustkę", który również koncentruje się na dylematach moralnych ukazanych za sprawą pewnej zamkniętej mniejszości społecznej.

Czołówki Wytwórni Filmowych HYDE PARK

Tak jak piszesz, te duże studia filmowe mają dopracowane te czołówki do perfekcji, ale osobiście od zawsze mam ogromny sentyment do DreamWorks i ich księżycowego wędkarza:
http://www.youtube.com/watch?v=Wi5A-RyiHSA

Proszę czekać…