Aktywność

Ścigana (2011)

To i ja dorzucę coś. Gina wystąpiła właśnie w 9. odcinku "Almost Human" – jest to procedural, więc można obejrzeć spokojnie odcinek tylko dla niej :) Zagrała piękną androidkę. Głównie strzelała, pod koniec pobiła dwóch panów i pokazała się w seksownej kreacji.

Maczeta zabija (2013)

Zgodzę się z Quagmire. Co tu więcej pisać? Nawet kilka butelek piwa nie pomogło filmowi w mojej ocenie. O ile "jedynka" jeszcze bawiła, o tyle "dwójka" ma strasznie toporny, lub jak kto woli – maczetowy humor.

Prawda o Emanuel (2013)

Omijać – Żeby wiarygodnie przedstawiać tak niedorzeczne historie trzeba mieć niebywały talent. Niestety, zadanie postawione sobie przez twórczynię przerosło jej możliwości. Film co prawda przez chwilę intryguje, ale przez zdecydowaną większość czasu niezmiernie irytuje i męczy.

Nie żyje Philip Seymour Hoffman

Moja trójka wśród najlepszych aktorów. Jestem w szoku…

No i szkoda, że nie zobaczymy go w serialu Showtime "Happyish". Pilot został nakręcony, sezon zamówiony, a teraz nie wiadomo czy dalsze odcinki zostaną zrobione, bo ponoć ten serial opierać się miał głównie na postaci brawurowo granej przez Hoffmana.

Legendarne amerykańskie pidżama party (2010)

♥ – Mam ogromną słabość do tego typu filmów, gdzie wielowątkowa historia o problemach młodzieży spycha na dalszy plan wszelkie niedociągnięcia realizacyjne i obsadę złożoną głównie z amatorów. Mimo że "Legendarne…" nie jest w żaden sposób odkrywcze, to jednak uczucie nostalgii za minionym czasem młodzieńczym udziela się zaskakująco łatwo.

6/10

Gra Endera (2013)

Całkiem dobrze się ogląda, zważywszy na gatunek (sci-fi dla nastolatków). Nie rozczarowałem się, chały nie ma, ale to chyba głównie dzięki literackiemu pierwowzorowi.

5/10

Obóz integracyjny (2013)

Eee tam – Sięgnąłem tylko po to, bo miałem ochotę na jakiś odmóżdżacz, a akurat film dostawał przyzwoite noty. Film z cyklu "skąd producenci biorą pieniądze na takie cuda?".

Batman vs. Superman: Lex Luthor i Alfred Pennyworth obsadzeni

Tak jak jacks uważam, że obsada zmierza w jakiś tendencyjny miszmasz.

Romeo i Julia (2013/II)

O kilka samobójstw za mało – Ten film nie powinien powstać. Zły pod każdym względem. Scenarzysta kompletnie nie miał pomysłu na adaptację sztuki Szekspira. Raz dialogi brzmią bardzo współcześnie, by zaraz bohaterowie zaczęli wygłaszać poetyckie monologi. Reżyser nie wiedział, co kręci, więc zrobił film jałowy, który nie ma swojego stylu, a wszystko w nim jest sztuczne, chaotyczne i beznadziejnie infantylne. To, co znani aktorzy wyprawiają na ekranie, przechodzi ludzkie pojęcie. Damian Lewis niech się cieszy, że film nie ubiega się o Maliny, bo by pozamiatał w swojej kategorii.

Między tytułowymi bohaterami nie czuć żadnych emocji. Mogli szybciej się zabić, a nie męczyć widza prawie dwie godziny swoimi szczeniackimi podchodami. Reszta bohaterów też mogłaby pójść w ich ślady i popełnić zbiorowe samobójstwo. Zdecydowanie lepiej ten film by się oglądało, gdyby nikt się w nim nie odzywał, a jeszcze lepiej gdyby w ogóle wszystkie te postacie znikły, zostawiając jedynie ładną scenografię.

Noe i Pompeje na plakatach

Wielkie wytwórnie kupę kasy pakują w zrobienie takich (mimo wszystko sztampowych) plakatów, a czasami wystarczy tak niewiele, żeby widza porazić prostym środkiem, o czym świadczą niedawne, skromne plakaty Little Accidents.

Proszę czekać…