Ach te hollywoodzkie alegorie, spadochroniarze zesłani przez niebiosa, a w tle apokaliptyczne chmury i muzyka. Uśmiałem się :D Ale dla Olsenki obejrzę.
Nie chcę oceniać filmu po samym zwiastunie, ale są przeogromne szanse, że to będzie najgorzej obsadzona produkcja 2014 roku :D
Widzisz, przynajmniej od czasu do czasu pościąga od innych, bo taki John Williams to całe życie ściąga tylko od siebie. Samolub :D
Zimmer przy "Incepcji" też trochę pościągał ;)
SPOILER, bo inaczej się o tej scenie napisać nie da
Scena, o której wspominasz, została ponoć zaimprowizowana na planie z prawdziwą ratowniczką Navy, której powiedziano, żeby wykonywała typowe czynności dla badania w tego typu przypadkach. Wgniata ona w fotel, wygląda niezwykle autentycznie, trudno nie odnieść wrażenia, że się ogląda jakąś relację telewizyjną na żywo. Lecz z drugiej strony ona tak poziomem odstaje od reszty, że można pomyśleć, że przez wcześniejsze dwie godziny oglądało się coś znacznie gorszego.
Ale CinemaScore uwzględnia tylko opinię amerykańskich widzów, a oni mają nieco inny gust od mojego. Wg IMDb widzowie spoza USA zdecydowanie lepiej oceniają film. A jeśli chodzi o metacritic, ocenę tam zaniżają media o stosunkowo małym zasięgu i znaczeniu. Bo te najbardziej uznane – The Hollywood Reporter, Variety, New York Times, Los Angeles Times – przyznają zgodnie 80 pkt lub powyżej.
Przedstawiłeś jedną stronę medalu, ale "Out of the Furnace" chyba aż tak zły być nie może. Na metacritic 70/100, na IMDb 7,4. Chociażby ze względu na obsadę, film obejrzę :)
Wszystko inne niż "Grawitacja" będzie nieporozumieniem.
@MJ_MARTINO
Tak się składa, że ja wrzuciłem ten zwiastun, ale żadnej konwersji nie robiłem, bo nawet nie miałem takiej możliwości :) Efekt brakujących klatek, o którym piszesz, też zauważyłem już dawno. Na szczęście lub na nieszczęście, jest to tylko wina odtwarzacza, nie konwersji. Po ściągnięciu z fdb pliku wideo na swój komputer, odtwarzam go i wszystko płynnie śmiga.
Jeszcze nie ogłoszono paru sekcji, w tym Premiery, a tam najczęściej pojawiają się głośne premiery kina niezależnego, więc jeszcze nic straconego.
Proszę czekać…