Jak już ranking opublikujemy, to jest to mój drugi film w kolejności do obejrzenia :)
Wywołuje depresję – Jeśli w tym filmie pojawiają się szczęśliwe momenty, to tylko po to, aby ich przygaszenie bardziej bolało. Felix Van Groeningen nawet nie próbuje pokrzepiać, bo wie, że nie ma dobrych rad na nieszczęścia, które dotykają głównego bohatera. Chyba jest to najbardziej pesymistyczny film, jaki widziałem w tym roku. A do tego całkiem dobry, mimo że używa utartych chwytów dramatycznych. Ale wtórności nie czuć dzięki przemyślanej, pozbawionej chronologii narracji.
7/10
Dla fanów Hanekego – Filmów o prześladowaniu w szkole nakręcono już całkiem dużo. Więc czym wyróżnia się na ich tle "Pragnienie miłości"? Przede wszystkim w ukazaniu ofiary. Nie zobaczymy tutaj płaczącej dziewczyny po kątach, która w samotności cierpi, a wśród rówieśników wskakuje to na coraz wyższy stopień poniżenia. Z twarzy głównej bohaterki niewiele odczytamy, ale widząc to, co przechodzi, możemy dużo się domyśleć. Reżyser nie rozczula się nad ofiarą, tylko bezwzględnie ukazuje za jej pomocą popadanie w psychiczne zniewolenie.
Formalnie film bardzo przypomina styl Michaela Hanekego. Może nie jest to ten sam poziom co u Austriaka, ale kto lubi chłodne oko kamery ukazujące brutalne aspekty ludzkiego życia, nie powinien czuć się zawiedziony.
7/10
Przecież ten wybór to ewidentny strzał we własną stopę.
Bezpardonowy – Aż dziwne, że film ten wyprodukowano w komunistycznych Chinach. Nie dość, że atakuje w korupcyjny światek, to na dodatek zionie od niego ogromnym pesymizmem. "Dotyk grzechu" przez pryzmat kilku odrębnych osób ukazuje upadek chińskiego społeczeństwa, podział na lepszych i gorszych. Dzięki niezwykle bystremu ukazaniu narastającej w człowieku frustracji historię rozgrywającą się w Chinach można by przenieść niemal do każdego kraju na świecie.
Koneserom azjatyckiego kina niezależnego, w którym surowość przeplata się z poetyką, a delikatność z brutalnością, "Dotyk grzechu" na pewno przypadnie do gustu.
8/10
Nie sądziłem, że Phoenix chciałby w czymś takim zagrać, ale skoro jego agent niczego nie zdementował, to faktycznie może być coś na rzeczy.
Aż mi ciarki przechodzą po plecach, gdy wyobrażam sobie Joaquina Phoenixa jako Luthora. Byłby świetny w tej roli.
Chciałem napisać "Daj Smithowi w spokoju Tuska kończyć", ale bałem się, że zbyt politycznie to wybrzmi, dlatego użyłem niesprecyzowanego "kręcić". No to niech montuje, byle coś dobrego z tego wyszło, bo ostatnie jego dwa filmy to porażka.
Daj Smithowi w spokoju Tuska kręcić :D
Czwarty sezon ma być nowym otwarciem serialu. Z wypowiedzi producentów wynika, że sami jeszcze dokładnie nie wiedzą, o czym będzie. Ameryka… jest bardziej polska niż nam się zdaje :D
Proszę czekać…