Filmy Guya Ritchie’go zawsze lubiłem. Niektóre uwielbiam. Zaś sam Jake Gyllenhaal to aktor wysoko przeze mnie notowany. Koniecznie trzeba zobaczyć. Już sobie gdzieś tam odhaczam.
Nie ufaj nigdy bankom, to dranie! Żart :-) Gibalski łapie księdza na suszarkę, ot matołek. Tymczasem Natalię wrobiono w kredyt, którego nie było, a ta tymczasem szykuje się do aresztu. Dość wesoły odcinek i nawet mnie to bawi. Generalnie dość niewiarygodne z tym oszustwem. W miarę odcinek, bywały lepsze.
No to pan miliarder ma niezłe dzieciaczki. Banda nierobów. Ogólnie historia jak każda inna. Taka sobie. Tymczasem znowu pojawia się ojciec Zosi i zaczyna się nowa afera i to na plus jest właśnie.
Niezły numer z tą znajdą. Niezły numer z matki dziecka. Jak można mając małe dziecko uprawiać taką profesję! Pani detektyw pod przykrywką w agencji towarzyskiej, nawet, nawet. :) A tu tymczasem narzeczona… Ależ niektóre kobiety by dojść do celu potrafią być bezwzględne.
Ciekawy odcinek Malanowskiego. Japończykowi ginie żona a już na start jest kilka hipotez. Jacyś skinheadzi, koleżanka, chirurg od operacji plastycznych. Detektywni dobrze udają kłócącą się parę. A tu tymczasem restaurator…
@Wafel88 dokładnie tak, zgadzam się całkowicie. Dojenie, dojenie, dojenie. :( Barany nie potrafią czegoś swojego wymyślić i korzystają ze sprawdzonych (w sumie nie do końca) serii i tematów. A tyle jest jeszcze do zekranizowania nowego.
Śmieszne to wszystko trochę. Policja nie ma dowodów na gości od haraczy, kombinują prowokację, która im się zresztą nie udaje, zamiast po prostu zainstalować kamerę w biurze właścicielki i wszystko nagrać. Proste, nawet Malanowski o tym wie. :-) A poz tym to mogli lepszych aktorów dobrać na gości od zbierania haraczy, bo ci nie specjalnie wyglądają na groźnych. Ogólnie taki sobie odcinek.
No ludzie! Patolog Leon jeszcze nie był do tej pory podejrzany o przestępstwo. Swoją drogą morderstwo jest na koncercie, a coś takiego już było w serialu wcześniej ale w dużo starszej serii. Generalnie jak na tą nową warszawską serię całkiem znośny odcinek. Nawet Rogacewicz jakoś nie denerwujący.
Czasami komplementuję bajki animowane dla dzieci, gdy mają w sobie jakieś przesłanie i misję edukacyjną. I nie musi być super animacja. W tym przypadku ani przesłania ani animacji dobrej. Bardzo bardzo przeciętne i głupkowate.
Całkiem przyjemna polska animacja dla dzieci. Na pewno lepsza niż masa innych bzdur. Uczy, bawi. Postacie dobrze wymyślone. Rodzice pokazujcie swoim pociechom.
Proszę czekać…