Obejrzałem parę odcinków, szału niestety nie ma. Bardzo ale to bardzo przeciętna produkcja. Swoim wykonaniem nawet przypomina seriale tureckie. Trochę się do kostiumów przyłożono chociaż.
Takie tam romansidło, niby dramat. Może i miejscami faktycznie trochę sytuacji dramatycznych. Jak na romansidło nie jest tak najgorzej. Z braku laku idzie obejrzeć. Aktorstwo przeciętne.
W Sandomierzu to nawet na weselu nie jest bezpiecznie. Nie najgorszy odcinek, nawet, nawet. W zasadzie do końca nie wiadomo, kto zabił. I to dobrze. Tak powinno być w takich serialach.
Jeszcze bardziej zakręcony odcinek od poprzedniego jaki widziałem. Czy aby na pewno matka chłopaka popełniła samobójstwo? Podejrzewałem syna, potem ojca, a tymczasem…
Niezły odcinek.
No nie powiem, ciekawie się ten odcinek zaczął. A im dalej tym jeszcze lepiej się robi. A tymczasem kluczowy staje się zakład pogrzebowy!!! Ależ te niektóre siksy to są durne. Interesująca historia kryminalna. Niezły odcinek Malanowskiego.
Nieźle motają się w zeznaniach ci myśliwi. Od razu widać, że kłamią i źle uzgodnili między sobą zeznania. Zaginęło dziecko, zaginął Alex. Dzieje się. I proszę, tylko wymieniono Rogacewicza i od razu odcinki stały się lepsze.
Cztery tysiące to dużo pieniędzy? Na chyba sobie jaja scenarzyści zrobili. Czterdzieści to jest dużo. Ja wiem, że to już trochę lat temu, ale jednak. Znowu wrabiana jest gosposia. I znowu ksiądz musi podpowiadać pacanom co robić w śledztwie. :-) Odcinek dość ciekawy, a gówniarze, to bym wlał porządnie pasem. I po sprawie wychowawczej.
Zgadzam się kolegą Victorem we wszystkim. Scenariusz dobry i powinien dać efekty, ale nie dał. Obsada bardzo dobra, a już szczególnie byłem zaskoczony Cugowskim, który zagrał na prawdę dobrze. Ale coś nie pykło. Jakieś to taki siermiężne i niestety mało śmieszne.
Ładna kobieta i do tego starzejąca się w sposób naturalny i jak można tak powiedzieć piękny. Aktorka niewątpliwie dobra. Kiedyś filmowa (Kamienne tablice na przykład, gdzie była przepiękna i zmysłowa). Teraz niestety serialowa. Nie wiem jak z teatrem. Troszkę mnie denerwuje ten wyegzaltowny sposób mówienia.
Ależ dobrze Laura Łącz zagrała tą wyegzaltowaną babę. Klientka nie dość, że narozrabiała, to jeszcze biedną Ukrainkę i jej partnera na minę wyprowadza. Tfu!!! Odcinek jeden z ciekawszych, ciekawa historia kryminalna. Gra bez przegięć.
Proszę czekać…