Jeden z najlepszych spaghetti westernów jakie widziałem. Znakomity Burt Reynolds, świetna ścieżka dźwiękowa, z której chyba QT skorzystał w Kill Billu. Tylko oglądać.
Piękny i jednocześnie trochę smutny film. Problem współistnienia dzikich zwierząt i ludzi zawsze będzie budził emocje i jest po prostu trudny do rozwiązania. Nie ma złotego środka. Film warto obejrzeć.
Bardzo ładna jest ta aktorka, ale co do grania to słabo. Ocena cztery ode mnie głównie za urodę. Właśnie sobie przejrzałem filmografię i nie jestem zdziwiony jakością filmów.
Ujdzie, romansidło jakich wiele. Na luzie i bez spodziewania się nie wiadomo czego, można obejrzeć. Bardzo ładna główna bohaterka, którą gra Jessica Lowndes.
Bardzo fajna baja. Z wielką przyjemnością obejrzałem i zachęcam do tego innych. Animacja a la plastelinowa wyszła znakomicie, do tego bardzo dobry scenariusz, zabawne dialogi i jak zwykle super polski dubbing. Tylko oglądać.
Film jest dobry. Nie rozumiem co niektórych tutaj narzekań. Niestety spodziewałem się czegoś więcej, Abrams poszedł trochę po łebkach, za słabo ze scenariuszem, ale daje radę. Na pewno lepszy o niebo od tych wszystkich Avengersów i Transformersów.
Zdecydowanie najlepsze były pierwsze kawałki. Im dalej tym gorzej, Number one to "Out of Space" Później zaczeli kombinować i wyszło jak wyszło,
Za ostatnimi produkcjami prowadzonymi przez Denisa Villeneuve’a nie przepadam, a chodzi tu oczywiście o nowe Diuny. W tym przypadku również nie spodziewam się czegoś wielkiego, a nawet dobrego. Poza tym już mnie nie ciągnie do Bonda. Nawet nie specjalnie jestem ciekaw, kto zagra główną rolę.
Marudzicie, a film przyzwoity, aktorstwo nie jest może powalające, ale na pewno nie na poziomie koła gospodyń wiejskich (przy okazji co gospodynie wiejskie mają wspólnego z aktorstwem!?). W pewnym momencie nawet wciąga. Chłopaczek zagrał dość przekonująco. Taylor Schilling nieźle. Zgadzam się z GifManem, że są momenty, w których można się lekko "pobać". Polecam w wolnej chwili.
W końcu i ja wczoraj obejrzałem. Trochę późno, ale zawsze. Scorsese pokazał kolejny raz swoje mistrzostwo w prowadzeniu historii, aktorów, ich doborze (patrz Leo, ale nie tylko), tworzeniu klimatu i w wielu innych elementach. Ten film od samego początku ma taki ponury klimat, że wciąga momentalnie widza. Co do zakończenia i rozwiązania zagadki agenta nie byłbym taki pewny i przekonany. Wbrew temu, co niektórzy tutaj pisali, ja uważam, że zakończenie wcale nie jest jasne i pozostawia możliwość innej interpretacji.
Proszę czekać…