Aktywność

Vinnie Jones

Kolejny aktor, którego w moim obecnym przeglądzie filmografii, dodaję do ulubionych. Jak już kiedyś napisałem, twardziel i twarzowiec. Może nie jest jakąś charyzmą aktorską, ale lubię faceta. I co najważniejsze sprawdza się w swoich rolach.

Ron Perlman (I)

Cóż, ten gość nie potrzebuje charakteryzacji twarzy. :-) Lubię go bardzo! Może nie wszystkie role były okej, a może produkcje słabe i tyle, ale i tak go lubię. Nie wyobrażam sobie nikogo innego w roli Hellboya!!!

Patriota (2000)

O Gibsonie się nie będę rozpisywał, bo wiadomo… Natomiast bardzo dobrze zaistniał w tym filmie jeszcze trochę raczkujący w filmie Heath Ledger, którego uwielbiam. Bardzo dobra rola!

Patriota (2000)

@dawidek98 Z tym patosem to niestety Amerykanie mają jak dla mnie problem w swoich filmach, ale może to jest tak, że my patrzymy na to przez inny pryzmat. To są ich historie i w zasadzie nie ma się co dziwić. U na w naszych martyrologicznych filmach też jest wiele patosu, bo te tematy są dla nas ważne. Dlaczego o tym piszę? Wczoraj obejrzałem Przełęcz ocalonych Gibsona i się spodobał mimo pewnego koloryzowania. Otóż ja kiedyś mocno marudziłem na te właśnie amerykańskie filmy. Muszę koniecznie to wszystko odświeżyć i zmienić mój sposób spojrzenia. :) Człowiek uczy się całe życie :)

Apocalypto (2006)

Mel Gibson jest nie typowym reżyserem. Bierze się za trudne produkcje, ale dopina swego. Tak w ogóle zauważyłem, że wiele brutalności w jego filmach jest. Może to taki chwyt. :)

Pasja: Wskrzeszenie (2027)

Ja dziękuję uprzejmie. Wystarczy mi Pasja, którą ledwo obejrzałem. I niech nikt sobie nie myśli, że psioczę na te produkcje! Po prostu są dla mnie za ciężkie. Jak obejrzałem sobie Pasję, to powiedziałem, że już nie wrócę, ale cenię oczywiście. I to wysoko!

Mel Gibson (I)

Niesamowity aktor, ale się okazuje, że również jako reżyser. Trochę mi tu przypomina Clinta. Nie boi się brać za tematy trudne, ciężkie do zrealizowania, za chałowe rzeczy się nie bierze i chwała mu za to!

Mel Gibson (I)

@dawidek98 całkowita racja przyjacielu. Ja sobie wczoraj to właśnie uświadomiłem, oglądając Przełęcz ocalonych. Nie boi się wyzwań jako reżyser i to jest ważne. Próbuje opisać trudne historie.

Przełęcz ocalonych (2016)

No pewnie, że miejscami przekoloryzowany, ale Amerykanie tak zawsze mieli i mają. Dlatego się mówi, że to kino hollywoodzkie, a nie europejskie, czy koreańskie czy japońskie. Dla mnie film bardzo dobry, który potwierdza wielkość reżyserską Mela Gibsona.

Zakochana złośnica (1999)

Dobry film, ze znakomitym początkiem Heatha Ledgera w kinie, no może nie początkiem, ale z tym znaczącym początkiem. Filmik ogląda się bardzo dobrze.

Proszę czekać…