Aktywność

Artur i zemsta Maltazara (2009)

To nie jest prawda, że to zła kontynuacja. Przynajmniej dla mnie. A sam Daniel Olbrychski w podkładzie polskiego głosu dla Maltazara jest bezbłędny. To był bardzo dobry wybór.

Artur i Minimki (2006)

Luc Besson zaczął swoją wielką serię w zasadzie w większości animowaną. Do wszystkich części zawsze z wielką chęcią wracam, a jedynka jest po prostu mistrzowska!

Marzyciel (2004)

Jak to Ronaldinho napisał film jest magiczny. I taki ma być! Uwielbiam takie refleksyjne filmy. Chyba niektórzy widzą Deppa tylko w roli pirata z Karaibów. :)
Dodam, że doskonały start młodego Freddiego Highmore.

Kroniki Spiderwick (2008)

Niezła bajka, bez żadnego zastanowienia się dałem szósteczkę. Szkoda tylko, że musiałem trafić na polski dubbing, ale jakoś przymknąłem ucho na to ;-) Młody Freddie Highmore pokazał co potrafi. Aż muszę się przyjrzeć temu aktoreczkowi.

Wiosna, panie sierżancie (1974)

HA! i znowu trafiłem na tą znakomitą polską komedię. Wielka przyjemność po latach sobie odświeżyć. Mistrzowski film. Tylko się tak zastanawiam, czy rzeczywiście władza ludowa taka dobrotliwa była. :) W niczym to jednak nie umniejsza filmowi.

Hotel pod Żyrafą i Nosorożcem (2008 - 2008)

I znowu trafiłem przypadkiem na któryś z odcinków. Bardzo dobrze się ogląda. Szkoda, że teraz same gnioty produkuje się. Tym bardziej, żal, że serial zakończono szybko, a może i dobrze, bo jak wiadomo jak się ciągnie tasiemce, to tylko g… wychodzi. Fraszyńska i Pieczka są the best!!!

SpongeBob Kanciastoporty (1999 - )

I znowuż z rana trafiłem na jakiejś stacji na odcinek tego serialiku. Ha Ha Ha, bawię się znakomicie. Coś ze mną chyba nie jest do końca dobrze. A może i dobrze :))))

Siedem lat w Tybecie (1997)

Mocny film i wielkie przesłanie. Wcale się nie zgadzam z jednym z krytyków, który napisał w swojej recenzji, cytuję: "typową hollywoodzką produkcją: ładną jak twarz najważniejszego aktora, ale pozbawioną jakiejkolwiek drapieżności, duchowości i autentyczności. Cepelia w wydaniu hinduskim." Nie prawda!!!

Jean-Jacques Annaud

Za same dwa filmy ten gość ma ode mnie "dziewiątkę" "Walka o ogień" i "Imię róży". Niestety jest jakoś mało płodny w twórczości filmowej. Ale może to i dobrze, bo filmy są bardziej wartościowe. ;-)

Walka o ogień (1981)

Już się zastanawiałem, czy moja ocena "osiem" nie jest za wysoka na tą produkcję i doszedłem do wniosku, że NIE! Film jest po prostu przełomowy i to jest jego wielka wartość.

Proszę czekać…