Emily Jenkins (Renée Zellweger) jest zaangażowaną pracownicą pomocy społecznej. Mimo prowadzenia jednocześnie 38 spraw, dostaje od szefa kolejną - związaną z 10-letnią Lillith Sullivan (Jodelle Ferland). Kobieta dostrzega, że jej rodzice nie kochają swojej córki. Na dodatek w ich zachowaniu jest coś niepokojącego. Przypadek 39 odmieni życie Emily, a ona sama stanie się uczestniczką rzeczy wykraczających poza ludzką wyobraźnię. Beznickowy
6/10 – Cóż, ja ten film również polecam, ale nie dałabym mu aż takiej wysokiej oceny jak poprzednicy z forum, z jednego podstawowego powodu: po 1 akcji wiedziałam już co się będzie działo dalej. Można było jakoś rozegrać to inaczej, aby pewne rzeczy nie były dla widza tak oczywiste. Z drugiej jednak strony niewiele jest filmów, które dobrze mi się ogląda i które mam ochotę obejrzeć do końca, mimo iż wiem kto jest "złym bohaterem". I za to niewątpliwy plus dla autorów filmu.
Jedna jeszcze rzecz na minus: brak wyjaśnienia dlaczego? Skąd się wzięło zło? Brak tej informacji może i jest lepszy niż jakieś debilne wyjaśnienie, że bohatera opętał Dracula, ale ja tam mimo wszystko lubię wiedzieć o co chodziło.
Pozostałe
Oceniam ten film pomiędzy sześć i siedem. Generalnie mam z tą oceną problem. Renée Zellweger faktycznie słaba, ale i tak lepiej wypadła niż w tych wszystkich Dziennikach Bridget Jones.