Dobra i ładna aktorka. Trochę filmów z nią widziałem (ostatni to Amerykanin dzisiaj) i w każdym wypada bardzo dobrze. Może i nawet powinien jest dać ósemkę. W każdym razie takie 7,5 / 10.
Mniej więcej ten sam przeciętny, idący w kierunku – słaby poziom jak jedynka. Humor, tak jak w przypadku pierwszej części po prostu nie do końca do mnie przemawia. Na dziewczyny za to można popatrzeć ;) I to jest największa zaleta tego filmu.
Dobra aktorka i do tego bardzo ładna. Co prawda nie widziałem jej w wielu produkcjach, ale tan gdzie widziałem wypada dobrze. Ostatnio oglądałem ją w Amerykaninie, gdzie grała Clarę u boku Clooneya. Wyszło bardzo dobrze.
Ja tam się wcale nie nudziłem podczas seansu. Film powoli wciąga widza w swoją atmosferę, trzeba tylko w nią wejść. Plenery i muzyka znakomite. George Clooney jak zwykle fachowo zagrał. Obie dziewczyny również dobrze. Czego trzeba więcej?
Mi również film bardzo się podobał, ma klimat, atmosferę. Popisowa gra aktorska Natalie Portman, która w tak trudnym filmie potwierdza, że jest rewelacyjną aktorką. Faktycznie, że to sci-fi to lekka przesada i coś chyba z tym zrobię.
Tego aktora bardzo lubię. Niesamowicie zdolny. Z wielką przyjemnością dałem mu ocenę dziewięć. Do tego znakomicie sprawdza się w skeczach kabaretowych, parę widziałem. Najczęściej miewał role twardzieli, jak na przykład Wojna polsko-ruska, ale dzisiaj obejrzałem komedię Każdy wie lepiej, w której pokazał się zupełnie z innej strony.
Lubię tą aktorkę, szalenie uzdolniona. Tylko z produkcjami jest różnie. Takie przygody jak Los numeros nie powinny się przytrafić. Ale cóż taki zawód, ja to rozumiem. Należy podkreślić, że nawet w serialach, w których się pokazywała wnosiła jakość. Zdolniacha.
Nie taki najgorszy jest ten reżyser, a zarazem scenarzysta. Jest niezły, są produkcje na prawdę dobre, jak serial Ratownicy i niezłe, jak Ostatnia akcja czy Każdy wie lepiej, ale są też mocno średnie Wojenne dziewczyny.
Niektórzy krytycy to jednak przesadzają w swoich ocenach i recenzjach. Marudzicie. Mi się tam film podobał. Jakoś w tej zalewie miernoty wyróżnia się. Oglądało się mile. Bardzo mi się podobała para Michał Czernecki (lubię gościa) i Joanna Kulig. Pozostała obsada też dobrze dobrana poza dzieciakami.
Kolejny dobry film Rona Howarda, ale nie z tych najlepszych, są lepsze. Oczywiście Tom Hanks zagrał znakomicie, reszta również na wysokim poziomie. Widać, że film został mocno dopracowany co do szczegółów. I cieszy, jak to dawidek poniżej napisał, za umiarkowany patos.
Proszę czekać…