Aktywność

Ta seria nigdy mnie jakoś nie zainteresowała szczególnie i tak samo jest z częścią trzecią. Dużo, ale to dużo słabiej od części pierwszej, która jako jedyna jest dla mnie strawna.

Jakoś nigdy nie przepadałem za tą serią, chociaż muszę przyznać, że część pierwsza, w odróżnieniu od kolejnych, jest całkiem niezła. Zellweger zagrała dobrze.

Cudotwórca (1998)

Wstyd się przyznawać, ale jakoś do tej pory nie oglądałem, a widzę, że mocno zachwalasz. Do tego jeszcze Jeff Goldblum, którego bardzo lubię. Dodane do listy do obejrzenia.

Co ciekawe jest jedna z moich ulubionych komedii z Eddiem Murphy, ale jednak oceniam ją niżej od takich hiciorów jak Gliniarz. Tak czy siak bardzo sympatyczny film.

48 godzin (1982)

Znakomita zabawa!!! Pamiętam ten film jeszcze z VHS-ów. Się oglądało prawie non stop. Od tej komedii zaczęła się wielka kariera Eddiego Murphy. Po tym filmie wszystko poszło już z górki.

Niezły, ale tylko niezły. Dziwię się zachwytom nad tym filmem. Maverick nie ma tego luzu, klimatu i w ogóle tego czegoś co miała pierwsza część, czyli klasyczny Top Gun. Film jest zrobiony poprawnie, ale mnie nie wciągnął.

Eddie Murphy (I)

A ja tu się zgodzę z dawidkiem!!! Eddie Murphy jest po prostu jako komik genialny. Nie za wielu takich jest, kiedyś to był Luis de Funes. Faktycznie, że ci goście nawet kogoś w silnej depresji rozbawią. Również chylę czoła.

No no, ja stary już dziad, a się pod koniec na prawdę wzruszyłem. Zgadzam się ze wszystkimi, że film chwyta za gardło, w zasadzie w drugiej części. Znakomita rola Gere’a, o psie nawet nie będę wspominał.

Bardzo ale to bardzo średnie kino familijne. Irytujące dzieciaki, średnia gra aktorska. Chociaż na plus muszę przyznać, że Wahlberg, jak na niego, zagrała w miarę przyzwoicie.

Jak dla mnie, to ani piękna kobieta (owszem na swój sposób jest ładna, w każdym razie nie brzydka), ani też jakaś znakomita aktorka. Ota taka trochę ponad przeciętną. Może miałbym lepsze zdanie, gdyby grała w normalnych porządnych produkcjach, a nie debilnych serialach i cienkich komediach.