Kolejny lekko denerwujący i oczywiście przesadzony odcinek. Ta obsesja Kusego na temat higieny staje się już męcząca, do tego te ewangelizowania wikarego Roberta.
Przepiękna francuska aktorka do tego niesamowicie dobra. Nie zapomnę ją z filmu Patrice Leconte Mój najlepszy przyjaciel w roli Catherine.
Temat bardzo ważny, jednak bardzo już oklepany, a w tym filmie podejście do tematu standardowe. Nie jest jednak taki zły. Na wielki plus znakomite aktorstwo.
Taki sobie odcinek, w sumie to jeden ze słabszych. Rola Kingi Preis irytująca, sam scenariusz głupkowaty, do tego jeszcze ten słaby Rogacewicz i na dobitkę Moruc.
Bardzo fajnie się ten odcinek ogląda. Cała sprawa kryminalna jest nieźle zakręcona. Do tego fajne wątki uboczne, jak urodziny babci i przede wszystkim pojawienie się Dziubaka.
Ten odcinek jest wyjątkowo niezły, fajnie się go ogląda. Kusy przejął się rolą ojca. Bracia mają problemy psychiczne ze zmieniającymi się trendami życia. Trochę zabawnych sytuacji.
Dobra francuska komedia obyczajowa. Wspaniałe dialogi, aktorstwo na poziomie. Sama historia dobrze wymyślona i dodatkowo ucząca czegoś. Szczególnie tolerancji.
Taki sobie odcinek, ani jakiś z lepszych ani z gorszych. Ujdzie. Obejrzeć można. Jest to już jednak odcinek z nowszych sezonów, które są zdecydowanie słabsze.
Ujdzie jakoś ten odcinek. Dialogi nie są takie denerwujące. Ja wiem, że ten występ disco polo na końcu miał być elementem humorystycznym, mnie jednak nie bawił.
Całkiem niezły odcinek, gdyby nie obecność Morusa, która to postać działa mi na nerwy, to dałbym spokojnie szósteczkę. Cała intryga zręcznie wykombinowana.
Proszę czekać…