Mnie jest obojętny. Może dlatego, żę nie czytałam książki, bo na kupienie szkoda mi pieniędzy, a w bibliotekach dostać jej nie można. Recenzje film ma fatalne, więc też się nie wybiorę.
Edward Norton – generalnie blondyni mnie nie kręcą, ale on jest wyjątkowy. Nie miewa gorszych filmów, a moim ulubionym jest 25. godzina.