> Ronaldinho o 2007-07-27 19:55:11 napisał:
>
> Niektóre filmy są niekwestionowanymi klasykami/arcydziełami, np "2001:
> Odyseja kosmiczna" czy właśnie "Ojciec chrzestny" i nie powinno się o tym
> wogóle dyskutować :)
Dyskutować to trzeba, a nawet jechać klasykę, ale w inteligenty sposób. Najlepiej zaproponować coś nowego.
Jedna z pozycji kultowych na mojej prywatnej liście to "Trainspotting", ale wcale nie oczekuje, że wszyscy będą się ze mną zgadzać- to byłaby kiszka;)
> Perfik o 2007-07-27 19:49:37 napisał:
>
> Do takich filmów trzeba dorosnąć…
Zgadzam się- co najmniej 12 lat trzeba mieć;D
A tak na poważnie, ja film obejrzałem jakiś rok temu i cieszę się, że nie zrobiłem tego kilka lat wcześniej, ponieważ odbiór byłby przypuszczalnie trochę inny…
W tej chwili zaczynam "Rodzinę Borgiów". Jeśli mi podejdzie, to innymi pozycjami z jego dorobku też się zajmę.
Nie wiem, czy po tym jakie wrażenie film na mnie zrobił, książka będzie mogła z nim konkurować, dlatego na początek coś innego.. Podobnie było z "Imię Róży" Eco, pierwszy film na rozkładzie, cudo, później książka. Też fajnie, ale jednak kryminał i znając zabójce traci się cała przyjemność.
Masz prawo do własnego zdania, ale ten film nie jest z kategorii tych, które w ogóle się ocenia – to jest arcydzieło!
Możesz, tak dla porównania, podać jakiś tytuł zbliżony tematycznie, który dla Ciebie jest cool – taki 10/10?
Ciepły, miły filo tym, że nie można się poddawać itp. Oderwany od rzeczywistości, ale ogląda się dobrze.
7/10
Nie czytałem książki, ale dla mnie zakończenie to jeden z największych plusów dla tego filmu. Konkretnie piosenka, mimo że nie w oryginalnym wykonaniu, ale dla mnie cudo – Sympathy For The Devil
Z filmów o wampirach, to nie wiem jak wcześniej, ale po nim nic mi nie przychodzi do głowy, co mógłbym uznać za lepsze. 10/10
> Odi o 2006-12-25 00:07:00 napisał:
>
> Jak to jest klasyk HORRORU to ja odpadam. To tak jak powiedziec Kubus Puchatek
> klasyk erotyki.
Może i racja. Jest to raczej pastisz; zresztą to Tarantino, więc konwencje mogą sie mieszać. Nie zmienia to faktu, że film jest klasykiem i nie musi się każdemu podobać, ale dla mnie jest MOCNY.
Odnośnie klasyków, mam podobny stosunek do "Krzyku" jako klasyku horroru – dobra komedia, a jako straszak – żenada.
Film dostaje 10 za całość, a taniec Santanico Pandemonium nie mieści się w skali:-DDDD
Pożyczyłem od kolegi cała trylogię i wieczorem włączyłem pierwszą część…
…ocknąłem się o 6-tej rano kończąc trzecią, nawiasem mówiąc odstającą poziomem od dwóch pierwszych.
Zastanawiam się jaki byłby efekt, gdyby zamiast Sofii Coppola zagrała Winona Ryder, a tak ponoć było w pierwotnych założeniach.
Zero scenariusza, to nawet sieczka nie jest. Czasami powstają podobne filmy, można je obejrzeć z przymrużeniem oka i jest chociaż namiastka komedii. W tym wypadku nawet takiej przyjemności nie dają autorzy:/
Z tego gatunku największą radość miałem oglądając pierwszy Krzyk – cudowna komedia:-DDDD ale to dawno było i od tamtego czasu schematy się powtarzają, choć były filmy, które jednak mi podeszły: Cube, Piła pierwsza była miłym zaskoczeniem. Być może coś jeszcze, ale nie pamiętam.
Obejrzałem do końca, choć na skróty – 3/10
Nie wiem gdzie mogę go obejrzeć, programu tv nie przeglądam, na DVD nie został wydany (w Polsce!), może w tvp kultura będzie… Ostateczne mogę spróbować ściągnąć:-(
Proszę czekać…