Ojciec chrzestny 1972

The Godfather

Akcja filmu toczy się pod koniec II wojny światowej w Ameryce. Don Vito Corleone (Marlon Brando) jest głową jednej z pięciu mafijnych rodzin w Nowym Jorku. Wraz z pomocą synów Sonny'ego i Freda oraz Toma Hagena -który oferuje swoje usługi w zakresie prawnym - cieszą się uznaniem wśród wielu znanych i ważnych osobistości.… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Na platformach streamingowych

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 71 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Marlon Brando
jako Don Vito Corleone
Al Pacino
jako Michael Corleone
Diane Keaton
jako Kay Adams
Robert Duvall
jako Tom Hagen
Richard S. Castellano
jako Peter Clemenza
James Caan
jako Santino "Sonny" Corleone
Sterling Hayden
jako McCluskey, kapitan policji
Talia Shire
jako Connie Corleone Rizzi
John Marley
jako Jack Woltz
Richard Conte
jako Don Emilio Barzini
John Cazale
jako Fredo Corleone
Rudy Bond
jako Don Carmine Cuneo

Fabuła

Akcja filmu toczy się pod koniec II wojny światowej w Ameryce. Don Vito Corleone (Marlon Brando) jest głową jednej z pięciu mafijnych rodzin w Nowym Jorku. Wraz z pomocą synów Sonny'ego i Freda oraz Toma Hagena -który oferuje swoje usługi w zakresie prawnym - cieszą się uznaniem wśród wielu znanych i ważnych osobistości. Wszystko zaczyna się komplikować, gdy Don Vito odmawia współpracy w handlu narkotykami. Judith

Gatunek
Dramat, Kryminał, Thriller
Słowa kluczowe
krew, budka telefoniczna, włochy, zemsta zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1972-12-31 (kino), 1972-03-15 (świat), 2004-11-25 (dvd)
Wytwórnia
Paramount Pictures
Alfran Productions (producer)
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Mario Puzo's The Godfather (USA) (tytuł pełny)
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
175 minut
Budżet
6 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 6 wiadomości

Recenzje

"Zabijaj, gdy widzisz białka ich oczu" 5

Ten film stał się jednym z głównych powodów, dla których nie lubię za dużo wiedzieć o filmie przed jego obejrzeniem. Czemu? Moje oczekiwania mogą przerosnąć rzeczywistość. I tak się właśnie stało w wypadku "Ojca chrzestnego". Rok temu (wtedy obejrzałem go pierwszy raz) film wydał mi się nieco płytszy niż oczekiwałem, klimat był... a właściwie to nie był, prawie go nie uświadczyłem. Aktorsko był niezły, a słynny cytat "Złożę mu propozycję nie do odrzucenia" wydał mi się na siłę ukultowiony. Jednak, kierowany przekonaniem, iż lektor (oglądałem film w telewizji) oraz moja nikła, wtedy!, wiedza filmowa mogły zaważyć zbytnio na ocenie, postanowiłem film Coppoli sobie odświeżyć, tym razem na DVD.

I co? I guzik. Ale od początku.

Don Vito Corleone jest bossem jednej z 5 wielkich rodzin rządzących Nowym Jorkiem. W przeciwieństwie do pozostałych, swoją pozycję umocnił nie przemocą, a zaufaniem i przyjaźnią w stosunku do innych. Zawsze oferował swoją przyjaźń i drugą szansę, jednak w zamian sam mógł kiedyś poprosić o przysługę - i tę przysługę trzeba było wykonać, czy się chciało, czy nie.. Cała historia rozpoczyna się, gdy hazard i alkohol powoli przestają wystarczać, pojawia się zapotrzebowanie na narkotyki. Gdy osobnik o pseudonimie Turek, proponuje Donowi interes z prochami, ten odmawia. To wydarzenie prowadzi bezpośrednio do wojny gangów...

Cały film miał naprawdę mocne fundamenty w postaci powieści Mario Puzo pod tym samym tytułem. Było w niej wszystko: wielowątkowa fabuła, piekielnie dobrze stworzone charaktery postaci, niewiarygodnie plastyczne opisy większości zdarzeń. Cała książka miała swój klimat, świetnie się czytała i w pamięci co nieco po niej zostało. Reżyserowi wydało się jednak, że ta wielowątkowość jest niepotrzebna i zostawił w filmie, zdawałoby się, esencję - wojnę oraz okrojone stosunki wewnętrzno rodzinne. Tylko że... To nie wszystko.

Gdzie historia Connie i jej brutalnego męża? Gdzie się podział najbrutalniejszy wyczyn Luci (Litości, to było zaledwie kilka linijek! Musiano się tego pozbyć?)? Gdzie niezwykle dosadne opisy przyrodzenia Santino? Zamach na tego ostatniego w filmie wygląda niemal jak kpina z widza, za to na kartach powieści przedstawiona jest z niezwykłym rozmachem, walka ze śmiercią wydaje się tak żywa, że niemal czujesz krew, a w filmie? Już nie wspomnę o wywaleniu na pysk zdecydowanie najlepszego wątku, czyli dorastaniu młodego Vito. Wraz z tymi wątkami podziała się gdzieś dosadność tego świata, jego brutalność i rozmach. Po prostu zbrodnia.

Ileż ja się nasłuchałem o poziomie aktorstwa w tym filmie... Wielki Brando, niezapomniany Pacino itd. Tylko że jak dla mnie jest to wciąż nikły popis ich umiejętności. Jednych i drugich widziałem w lepszych rolach, w filmie prezentują co najwyżej górne stany średnie. W żadnej z tych postaci nie odnalazłem nawet cienia tej samej postaci z kart powieści. Santino to napalony brutal, Vito gada, jakby na siłę o swych zasadach. Jedynie Tom Hagen wypada dobrze z tej konfrontacji, ale to za mało jak dla mnie.

Dalej: jest to film zdecydowanie męski. No i dobra, tylko że popełniono tu jeden niewybaczalny błąd: uczyniono z kobiet zwyczajne idiotki: tępy wyraz twarzy, służalczość i totalny brak jakiegokolwiek charakteru. A w książce kobiety potrafiły się unieść honorem: gdy Connie idzie do rodziców powiedzieć, że mąż ją bije, ci mówią, że nie mogą jej pomóc. Musi to rozwiązać sama. "Ale ty nie biłeś mamy" - krzyczy Connie. "Bo mi na to nie pozwoliła" - słyszy w odpowiedzi.

Nie chcę, byście zrozumieli mnie źle: nie uważam filmu za jakąś totalną porażkę: mimo wszystko coś się przeniosło z książki na ekran, trochę tego klimatu zostało. Do tego naprawdę dobra scenografia. No i oczywiście muzyka Nino Roty z pamiętnym motywem muzycznym na czele. Jednak ten film to dla mnie zmarnowany potencjał. Po prostu. Przy powtórce starałem się oceniać go całkowicie wolnego od pierwowzoru, wtedy był całkiem całkiem. Jednak przy pisaniu te sceny po prostu same się wygrzebały z zakamarków pamięci, znów stanęły w oczach niemal jak żywe. I jakoś tak gorzko mi się zrobiło, kiedy oglądałem film. Bo to dobrze wykonana robota, ale tylko od strony technicznej.

3 z 11 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Według rankingu na najlepsze filmy wszechczasów sporządzonym przez serwis "Yahoo! Movies" film zajął 3 miejsce. zobacz więcej

Wpadka

W scenie z głową konia widzimy krew. W następnym ujęciu ona znika. zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 3 powiązane

Komentarze 71

Avatar square 200x200

szpieg_z_krainy 2008-04-24 10

10/10 – po prostu klasyka kina – film widziałem już x razy, cóż można dodać do opinii reszty kinomaniaków – jeden z najlepszych filmów gangsterkich w historii kina, do tego idealna obsada i gra aktorska, chyba do niego wróce niedługo…

ps. gre "godfather’ też skończyłem, dla mnie fajna, tylko pod koniec trochę nudnawa, ale dla maniaków godfathera podstawa :)
grafoman szpieg_z_krainy 2010-03-11 10

Osobiście jestem maniakiem "The Godfather", ale jakoś nie mam ochoty na granie w jakieś infantylne gry komputerowe, sorry.

Ronaldinho szpieg_z_krainy 2010-03-11 10

Maniacy "Godfathera" mają swoje poczucie godności i w gniotowate gry opatrzone w ten tytuł nie grają. Gra "Godfather", pierwsza część powstała 3-4 lata po arcydziele "Mafia", a wygląda jak gra wydana z 2-3 lata przed "Mafią", którą na pewno maniacy "Godfathera" wielbią, sam to robię :)

MidasHow 2016-02-28

Jeden z najlepszych filmów :f Wiele razy oglądałem i nigdy mi się nie nudzi. Po prostu klasyk.

Czejen71 2013-02-12 8

Klasyk – …wiadomo, ale po latach nie robi już takiego wrażenia, jednak znaczenia tego filmu w kinomatagrafi nie można przecenić.

porcjusz 2012-08-22 10

Rewelacyjny – Jeden z najlepszych filmów w historii kina; mimo swojej długości – nie dłuży się, wspaniały klimat, scenariusz, doskonale nakreślone postacie. I muzyka :) Polecam

Jana porcjusz 2012-08-22 9

Jeden z lepszych albo najlepszy… klasyka… itd. wszystko prawda. Myślę jednak, że 30-40 lat temu film robił większe wrażenie, choć jego wartość artystyczna i wymowa jest nieprzemijająca. Aż dziw bierze, że jeszcze są tacy, którzy go nie widzieli:)

Qbol 2012-07-14

Najlepsze filmy gangsterskie – Mój subiektywny ranking – Po dramatach nadszedł czas na gatunek przeze mnie uwielbiany. Mowa oczywiście o filmach gangsterskich, gdzie trup ściele się gęsto, a najważniejsze jest dobro rodziny. Zobacz które filmy w moim odczuciu najlepiej ukazują brudny świat, rządzony przez koneksje, w którym sprawy załatwia się kulką w łeb.

Całość: [usunięte przez moderatora]

Współtworzą