Główny bohater, dwunastoletni Mark Evans, stracił matkę, został z ojcem, który wkrótce wyjechał do pracy za granicę. Ojciec powierzył dziecko pod opiekę stryjostwa, którzy jednak nie potrafią go wychowywać. Wówczas Mark zaprzyjaźnia się z kuzynem Henry, niewinnym z pozoru chłopcem, którego ulubioną zabawą jest dręczenie innych. Pewnego dnia Henry opowiada Markowi szczegółowy opis śmierci brata, tak jakby był przy tym obecny. Chłopak chce donieść o tym komuś starszemu, jednak nikt mu nie wierzy i podejrzewają go o paranoję. Nikt oprócz Marka nie widzi żadnych zagrożeń... tompawel
Bardzo dobry film z rewelacyjną kreacją Macaulaya Culkina – aż dziw, że to nie jest żadna jego komediowa odsłona, tylko poważny film o małym psychopacie, który próbuje nawrócić swojego brata, czyli Froda Bagginsa. Trzyma w napięciu do samego końca, fajnie że Mark przegląda na oczy zamiary swojego ADHD-owego Henry’ego. Fajnie z jego strony, że chciał wszystkich ostrzec przed niebezpieczeństwem z jego strony, zwłaszcza po scenie, kiedy zrzuca kukłę na autostradę powodując potężny karambol i w głębi duszy radość z dokonania tego straszliwego czynu. Macaulay Culkin zagrał naprawdę na medal! Miło go zobaczyć w nieco innej odsłonie, aniżeli coroczne świętowanie z Kevinem McCallisterem.
Pozostałe
Omen sam w domu. Kevin przeszedł na ciemną stronę mocy. Nie kupuję tego doszczętnego zła wynikającego z samego siebie. No chyba, że to był młody antychryst :)